Niemcy tęsknią za Führerem. Wszystko przez imigrantów

Czy to ostatnie dni żelaznej kanclerz? Fot. PAP
Angela Merkel. Fot. PAP

Nie wierzą w możliwości rządu, chcą deportacji uchodźców oraz poprawy bezpieczeństwa. Niemcy tęsknią za silną, skuteczną władzą. Wskazują na to dane statystyczne zebrane przez instytut badania opinii publicznej Allensbach. Czyżby naszym zachodnim sąsiadom znów marzył się ktoś pokroju Adolfa Hitlera?

Zdaniem szefowej instytutu Allensbach Renate Koecher imigracja stała się symbolem bezradności państwa. Niemcy, choć w większość zmanipulowani przez prorządowe media, dostrzegają nieudolność i słabość własnego państwa. Zdecydowana większość chce poważnych zmian.

Prawie połowa, bo aż 47 proc. Niemców odczuwa duży niepokój związany z napływem imigrantów do kraju. 54 proc. naszych sąsiadów nie wierzy w skuteczną kontrolę granic, a tylko 9 proc. wciąż ufa, że rząd da sobie radę z masową migracją.

Kroki podejmowane przez rząd w celu zademonstrowania siły i zdolności do działania, spotykają się z głębokim sceptycyzmem – napisała w swoim komentarzu do badania szefowa instytutu. Aż 77 proc. Niemców żąda większej konsekwencji przy deportowaniu nielegalnych uchodźców, 71 proc. chciałoby surowszych kra dla migrantów, którzy dopuszczają się przestępstw. 80 proc. osób opowiada się za skuteczniejszymi kontrolami na granicy.

Niemcy wyciągają wnioski, a swój gniew obracają przeciw przywódcom. 80 proc. badanych stwierdziło, że rząd zbyt długo podejmuje decyzje. 64 proc. uważa, że władze nie rozwiązały żadnego problemu.

Wyniki ankiety wskazują na niezadowolenie badanych z funkcjonowania systemu politycznego. 60 proc. uważa, że proces dochodzenia do kompromisu trwa zbyt długo. Niemcom tęskno z tego powodu do silnego przywództwa.

Nie wiadomo, jak długo demokracja wytrzyma rosnącą przez dłuższy czas złożoność procesów politycznych, żmudne poszukiwanie kompromisów i liczne porażki, bez wystawienia się na niebezpieczeństwo powstania tęsknoty za autokratą – konkluduje Koecher.

Napływ imigrantów, decyzyjna impotencja rządu Merkel, fala przestępstw, jaka zalała Niemcy i brak reakcji na bezprawie – wszystko to budzie w Niemcach złość. Ciężko jeszcze porównywać aktualne nastroje do tych, jakie panowały przed dojście Hitlera do władzy. Widać jednak, że u naszych zachodnich sąsiadów budzi się tęsknota za pewnym słusznie minionym porządkiem.

Źródło: dw.com/wolnosc24.pl

Reklama / Advertisement

Comments are closed.