Ochroniarz Macrona w akcji. Bije ludzi i staje się gwiazdą internetu. Skandal może pogrążyć prezydenta Francji [VIDEO]

Benalla
Alexandre Benalla, ochroniarz prezydenta Macrona (na pierwszym planie).

Narasta skandal wokół jednego z najbliższych współpracowników Macrona. Wiceszef kancelarii prezydenta w policyjnym przebraniu pobił dwóch demonstrantów. Macron miał wiedzieć o przestępstwie i tuszować je.

27-letni Alexandre Benalla, ochroniarz prezydenta usłyszał w sobotę zarzuty pobicia dwóch osób i nielegalnego używania elementów policyjnego stroju. Policja przeszukała też jego mieszkanie, które jest służbowe i utrzymywane za publiczne pieniądze.

1 maja w przebraniu policyjnym obserwował on rozróby jakich dopuszczali się paryscy licealiści. Pozwolenie na wniosek prezydenckiej kancelarii wydała prefektura policji. Ochroniarz dostał w wyposażenie policyjny kask.

Rozróba tak się ochroniarzowi spodobała, że sam wziął w niej udział i pobił dwie osoby. Bójka została nagrana przez przypadkowych świadków.

Benallę zawieszono na 15 dni i sprawę zamieciono pod dywan. Okazało się jednak, że Macron tak bardzo ceni sobie krewkiego ochroniarza, że nie tylko przywrócił go do pracy, ale uczynił też wiceszefem kancelarii prezydenckiej. Postawił go też na czele swej ochrony.

Jakby tego było mało z okazji ślubu ochroniarzowi przydzielono luksusowe służbowe mieszkanie. Tego okazało się już za wiele. Media wskazują na nepotyzm panujący w kancelarii, dworskie stosunki i obyczaje godne dynastii Bourbonów. Okazał się np., że 27-letni ochroniarz Benalla dosłużył się już stopnia pułkownika.

Na ten sam stopień Macron pośmiertnie awansował Arnaud Beltrama, 44- letniego żandarma, który służył kilkanaście lat w armii i żandarmerii. Beltrame poświęcił swe życie wymieniając się na jedną z zakładniczek w czasie zamachu terrorystycznego w Trèbes w marcu tego roku.

Macron miał tuszować postępki swego pupilka ochroniarza i wciąż go nagradzać. Zarzuty postawiono też trzem osobom w tym jednej z najbliższego otoczenia prezydenta Francji.