
Jeszcze w lutym premier Morawiecki zapewniał, że za gaz i prąd będziemy płacić mniej. Tak się jednak nie stało i już w sierpniu czekają nas wysokie podwyżki cen prądu, gazu i paliwa. Ostatecznie ceny mają wzrosnąć nawet o 300 złotych rocznie.
Już 10 sierpnia czeka nas podwyżka gazu o ponad 5,9 procent w stosunku do tych, które widzimy dzisiaj. To oznacza, że osoby używające kuchenek gazowych i ogrzewają mieszkanie gazem, mogą zapłacić nawet 11 złotych miesięcznie więcej.
Według Urzędu Regulacji Energetyki głównym czynnikiem jest wzrost kosztów gazu ziemnego na Towarowej Giełdzie Energii. Podwyżki cen to efekt z jednej strony sytuacji na rynkach światowych, ale też polityki rządu.
Po podniesieniu taryf za gaz, w przyszłym roku także taryfy za prąd mają zostać podniesione o 15 procent, co oznacza wzrost cen o 300 złotych rocznie za sam prąd.
Na podwyżki muszą być przygotowani także kierowcy. Już teraz widoczny jest wzrost cen o 10 groszy na literze, w związku z wprowadzoną opłatą emisyjną. W kolejnym miesiącu ceny widniejące na dystrybutorach będą wyższe.
Widać więc, że już w drugiej połowie tego roku czekają nas większe wydatki. Osoby używające gazu w mieszkaniu i regularnie jeżdżą samochodem zapłacą kilkaset złotych więcej, w przyszłym roku dojdą do tego wyższe ceny prądu.
Źródło: money.pl