
Agresja, nienawiść, nietolerancja, faszyzowanie i tak dalej, i tak dalej… w zasadzie wszyscy chyba znają stałą lewicową śpiewkę na temat kolejnych marszów organizowanych przez narodowców. Tegoroczny marsz poświęcony pamięci Powstania Warszawskiego pod tym względem w oczach warszawskich urzędników z PO się nie wyróżnił.
Urząd m. st. Warszawy wydał właśnie oficjalne oświadczenie w sprawie rozwiązania marszu PW. Podobnie jak decyzja, również i tekst dokumentu przygotowany przez prawników można uznać za absurdalny. Dowody? Zapraszamy do zapoznania się z „najciekawszymi”, naszym zdaniem, fragmentami uzasadnienia.
„(red. w marszu) Przemieszczały się osoby trzymające w rękach trójkątne flagi w kolorze zielonym, na których widniał tzw. „mieczyk Chrobrego” […] symbol ten został zakazany przed UEFA Euro 2009 przez organizację Football Against Racism in Europe wraz z symbolem falangi i Toporła.”
„W zgromadzeniu udział brały również osoby ubrane w koszulki z emblematami nawiązującymi do symboli neonazistowskich tj. krzyżem celtyckim […] oraz symbolem „Good Night Left Side” (tłumaczonym jako „dobranoc lewaku”. Jest to symbol i hasło wymyślone i używane przez niemieckich neonazistów w swym wydźwięku jednoznacznie nawołujące do nienawiści i przemocy wobec osób o odmiennych poglądach politycznych”.
„Po raz drugi przewodniczący zgromadzenia stwierdził, że nie widzi podstaw do wykonywania tej czynności (red. zakończenia marszu). W tym samym czasie oznakowane samochody Urzędu m.st. Warszawy zostały otoczone przez agresywnych uczestników zgromadzenia, a niektórzy z nich uderzali rękami i nogami w karoserię i szyby pojazdów, otwierali drzwi i pokrywę bagażnika, utrudniając wykonywanie czynności pracownikom Urzędu oraz powodując takim zachowaniem i agresją poczucie zagrożenia zdrowia i życia.”
„Jak wynika z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka organizacje, które w swoich działaniach dążą do unicestwienia systemu demokratycznego oraz podważają wartości opierające się na tolerancji, pluralizmie, poszanowaniu praw jednostki, nie mogą jednocześnie powoływać się na ochronę praw jednostki„.
I takich bredni jest kilka stron maszynopisu…
Organizatorzy marszu w tym Michał Jelonek, jako osoba będąca przewodniczącym zgromadzenia, stale twierdzą, że rozwiązanie zgromadzenia było niezgodne z prawem. Sprawa trafi zapewne do sądu.
Uzasadnienie decyzji kompromituje warszawski Ratusz. Jako organizator podtrzymuję, że rozwiązanie zgromadzenia było bezpodstawne. Pani Prezydent, spotkamy się w sądzie! #hgw #ONR #MarszPowstaniaWarszawskiego https://t.co/NTMqs7rgry
— Michał Jelonek (@MichalJelonek) August 3, 2018
źródło: facebook.com/hanna.gronkiewiczwaltz