Kto odpowie za śmierć pilota? Ujawniono prawdopodobne przyczyny katastrofy lotniczej koło Pasłęka

MiG-29 tragedia bohater
MiG-29. / fot. PAP/Tomasz Waszczuk
REKLAMA

To prawdopodobnie usterka techniczna była przyczyną lipcowej katastrofy samolotu wojskowego MiG 29. Maszyna runęła na ziemię w okolicach Pasłęka (woj. warmińsko-mazurskie). Pilot mimo katapultowania zginął na miejscu.

Z informacji, do których dotarli reporterzy RMF FM wynika, że problem najprawdopodobniej nastąpił w systemie zasilania silnika paliwem. Pod uwagę branych jest kilka wersji: między innymi zablokowanie przewodów paliwowych, nieszczelności tych przewodów, nieszczelność zbiornika, a ostatecznie brak paliwa.

REKLAMA

Według pierwszych ustaleń śledczych, którzy badali wrak samolotu, do tragedii mogło dojść przez usterkę techniczną. Najprawdopodobniej do silnika wraz z paliwem dostała się woda. Nie wiadomo jednak jak się tam znalazła. Obecnie rozpatrywanych jest kilka wersji, a jedna z nich mówi o zanieczyszczonej cysternie.

Fakt, iż pilot miał problemy techniczne potwierdzają biegli. Wiadomo bowiem, że jeszcze w trakcie lotu pilot zgłaszał, że samolot nie działa poprawnie.

MiG-29 rozbił się w nocy z 5 na 6 lipca. Był to rutynowy lot szkoleniowy, a maszyna prowadzona była przez doświadczonego pilota. Niestety, mimo katapultowania się jego ciało zostało odnalezione kilkaset metrów dalej.

źródło: RMF24.pl/Wolność24.pl

REKLAMA