
Na rządowych i ministerialnych konferencjach nie zobaczymy flag Unii Europejskiej obok Polskiej. Ministerstwa wydały oficjalne komunikaty, w których jasno wskazują, że „nie mają takiego obowiązku”. Kolejny raz najbardziej prounijna polska partia polityczna będzie udawała antysystemowców.
„Brak unijnej flagi na konferencjach premier to więcej niż błąd, to ciężka głupota. Miliony Polaków wiedzą, że Unia potrzebuje tak samo nas, jak my Unii. Ciężko będzie wyzwolić się od stereotypu, że z Unii tylko bierzemy pieniądze.” – mówił niedawno Aleksander Kwaśniewski.
Przedstawiciele totalnej opozycji jak i lewicowych organizacji czują się oburzeni decyzją. Według nich to „błąd, który pociągnie za sobą międzynarodowe konsekwencje”.
„Nie istnieją żadne instrukcje określające, kiedy należy używać flagi Unii Europejskiej. Flaga unijna może być eksponowana zawsze w związku z członkostwem Polski w Unii Europejskiej, w tym w czasie wizyt przedstawicieli Unii Europejskiej oraz innych państw członkowskich.” – napisała Elżbieta Rafalska w odpowiedzi na zapytania dziennikarzy o powody decyzji.
Wojenka, którą starają się wywołać posłowie to nic innego jak ciągnięcie historii o „anty-Unijnym” PiS-ie. Szczególnie w tej propagandzie aktywni są działacze Platformy Obywatelskiej.
„Dziś mamy wybór między Polską europejską a Polską PiS-owską. Polska europejska to nie jest wybór partyjny, ale wybór historyczny, cywilizacyjny, wybór przyszłości. Polska PiS-owska symbolizuje dla mnie pewne zamknięcie, brak woli współpracy, obrażenie się na wszystkich i izolowanie Polski w Europie” – skomentował Sławomir Nitras z PO.
Pomimo, że ta decyzja może być przyjęta jako anty-Unijna, to jednak PiSowi zdecydowanie częściej zdarzają się decyzje, które możemy określi pro-Unijnymi. Wielokrotnie na łamach portalu informowaliśmy o wypowiedziach, jak i zapowiedziach wprowadzania przepisów, które przegłosowane zostały w Parlamencie Europejskim, a sprzeczne są z Polską racją stanu. Jak wiemy Jarosław Kaczyński pragnie nawet unijnej armii a śp. Lech Kaczyński podpisał zdradziecki traktat lizboński bez najmniejszych wahań.
źródło: WP.pl