
W wywiadzie udzielonym dla „Plus Minus” poseł Marek Jakubiak podzielił się swoimi dość zaskakującymi obserwacjami. Poseł Kukiz’15 oświadczył, że noszenie brody to efekt wpływu „muzułmanizmu”.
Na pytanie czy w przeszłości nosił brodę poseł odpowiedział: Nigdy! Mi się to wszystko zgrywa. Widzę tu duży wpływ muzułmanizmu. Tam jest propaganda noszenia brody jako atrybutu męskości. To się przenosi na Europę, na przykład wspomniana moda na tak zwanego drwala. Nie stawiałbym znaku równości, ale widzę między jednym a drugim coś niecoś.
Członek Kukiz’15 brnął dalej w kuriozalną retorykę kojarząc konkretny zarost twarzy z ideologią islamizmu. Muzułmanie kreują męskość. Oni Koranem opisują zupełnie inny świat niż my w Biblii. Stąd u nich broda i wąsy. U nas były brody, ale nie były atrybutem, bo tym były wąsy. Podejdźmy do Matejki, który u mnie wisi. Oczywiście są wąsy. A to jest Kossak. On się stał reklamą piwa Zwierzyniec. W ogóle ten obraz to już do USA jechał – kontynuował swój wywód polityk.
Podczas rozmowy pojawił się także wątek wąsów, które wyszły z mody i łask po transformacji po 1989 roku. To był czas nieprawdopodobnego otwarcia na zachód. Dziś myślę, że było ono za duże. Zachłysnęliśmy się. A wtedy było tak, że jak się pojechało na Zachód, to się nie widziało wąsów. Mówiło się, że Polaka można poznać po wąsach. Chcieliśmy być europejczykami, więc je goliliśmy. Pozbywano się ich, by nie być wyróżnianym z tłumu. Ja nigdy nie miałem z tym problemu – stwierdził polityk, którego wąsy są znakiem rozpoznawczym.
Źródło: Plus Minus/Fakt