Komunistyczna przeszłość Gawor. Urzędniczka która zablokowała Marsz Powstania Warszawskiego pracowała dla Kiszczaka

Ewa Gawor. / fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
REKLAMA

Według doniesień Gazety Polskiej, urzędniczka stojąca za rozwiązaniem Marszu Powstania Warszawskiego ukrywała fakt, że w przeszłości pracowała jako funkcjonariusz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czesława Kiszczaka.

W najnowszym wydaniu Gazety Polskiej, ukaże się tekst autorstwa Sławomira Cenckiewicza poświęcony niewygodnej przeszłości obecnej szefowej Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m. st. Warszawy. Gawor miała być blisko związana z władzami komuistycznymi.

REKLAMA

W okresie PRL, Ewa Gawor będąca absolwentką Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego, piastowała urząd podporucznika MO oraz pracowała w Departamentcie PESEL MSW.

Objęła ją ustawa dezubekizacyjna pozbawiająca esbeków przywilejów emerytalnych  –czytamy w serwisie. Do sprawy na Twitterze odniósł się sam Cenckiewicz.

Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę – to hasło nawołujące do nienawiści orzekła Ewa Gawor 1 sierpnia br. Jak się było w ZMS, ZSMP, PZPR i pracowało w MSW u Kiszczaka to można takie hasła do siebie odebrać. To fakt:) – napisał.

REKLAMA