Europa Środkowa się wyludnia! Winna jest oczywiście Unia Europejska

Zdjęcie ilustracyjne. / fot. Facebook

Europa Środkowa się wyludnia, wszytko to winna Unii Europejskiej. Od upadku komunizmu poprzez emigracje Rumunia straciła 17% swojej  ludności, Bułgaria 20%, Litwa aż 25% a rekordowa Łotwa około 35% całej ludności!

Do takiego spustoszenia wśród Europy Wschodniej doprowadziła masowa emigracja, przede wszystkim młodych obywateli krajów Europy Środkowej czy Bałkanów, po kolejnych etapach rozszerzenia Unii Europejskiej w 2004, 2007 i 2013 r.

Mający swobodę podróżowania, osiedlania się i podejmowania pracy w większości krajów starej Unii młodzi Polacy, Chorwaci czy Łotysze falami wyjeżdżali z ojczyzn, głównie do Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Włoch.

Jak pokazują dane ONZ skutki demograficzne tego boomu emigracyjnego już teraz przybierają drastyczną skalę. W Bułgarii według ONZ w ciągu najbliższych trzech dekad będzie tam mieszkać aż o 1,7 mln mniej osób (obecna populacja nieznacznie przekracza 7 mln).

To tak, jakby z mapy wymazać całą stolicę i rejony wokół. Choć akurat miasta, przynajmniej te największe i najważniejsze dla gospodarki, nie zmagają się w aż takim stopniu z depopulacji.

Tak samo było z nami. Polska przeszła przez podobne doświadczenie, ale ponad dziesięć lat temu. Zaraz po przystąpieniu naszego kraju do Wspólnoty ponad milion Polaków wyjechało do Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji. Po trzech latach ta fala zasadniczo opadła.

Później miejsce polskich imigrantów nad Wisłą zajęli przyjezdni ze Wschodu, głównie z Ukrainy. Dlatego, jak wynika z najnowszych badań Eurostatu, ludność Polski od 1989 r. zasadniczo pozostaje na podobnym poziomie: 38 mln mieszkańców.

Jak podają luksemburscy statystycy, Litwa nadal jest tym krajem Unii, który najszybciej traci ludność, a zaraz za nią są Chorwacja, Łotwa, Bułgaria i Rumunia. To sytuacja niezwykle niepokojąca nie tylko w skali kontynentu, ale i świata.

Jak z kolei oblicza ONZ, te same kraje otwierają globalną listę państw o najgorszym bilansie demograficznym. Więcej, w czasach nowożytnych nie zdarzyło się, aby poza okresami wojen czy epidemii doszło do takiego załamania liczby ludności!

„Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Na Litwie zupełnie zniknęło już 2 tys. wiosek, zamykamy oddziały uniwersytetów, nie mamy ludzi do pracy” – mówi „Rzeczpospolitej” Sarmine Mikulioniene, dyrektorka Litewskiego Centrum Badań Społecznych w Wilnie.

„To skutek głównie imigracji po 2004 r. Od tego czasu wyjeżdżają przede wszystkim młodzi ludzi. Społeczeństwo szybko się starzeje. Jeśli tak dalej pójdzie, nasz system emerytalny upadnie, bo coraz mniej jest osób, które mogą finansować świadczenia dla seniorów” – niepokoi się Mikulioniene.

Źródło: Rzeczpospolita/Onet

Comments are closed.