Nowy wspaniały świat przez czerwone okulary. Asystent głosowy Google ma czytać tylko „dobre” wiadomości, czytaj: lewackie

REKLAMA

Nowa funkcja asystenta głosowego Google odczyta wyłącznie pozytywne wiadomości. Zdaniem koncernu, ma to pomóc w zmniejszeniu poczucia niepokoju odczuwanego przez osoby zalewane nacechowanymi negatywnie doniesieniami ze świata – podał serwis The Verge. Jakie to będą wiadomości? Oczywiście lewackie.

Google Assistant z nową funkcją ma sprawić, że wyszukiwanie pozytywnych informacji stanie się łatwiejsze dla użytkowników tego urządzenia. Według zapowiedzi koncernu, ma też umożliwić korzystającym z asystenta osobom dostrzeżenie pozytywnych zjawisk i zmian, do jakich dochodzi w świecie, a które często przyćmiewane są przez negatywnie nacechowane informacje dominujące w mediach.

REKLAMA

The Verge donosi, że pozytywne informacje, które będzie wybierać dla swoich użytkowników Google Assistant, to np. artykuły na temat kończących się sukcesem działań na rzecz wyrównania szans w nauce dla studentów z mniejszości etnicznych na amerykańskich uniwersytetach, bądź sprawdzone w praktyce sposoby władz Islandii na walkę z pijaństwem wśród nieletnich.

Pracę nad nową funkcją Google Assistant wspiera pozarządowa organizacja Solutions Journalism Network, która na co dzień tworzy metody rozwiązywania ważnych społecznie problemów za pomocą pracy mediów – informuje The Verge. Organizacja ta współpracowała już z takimi koncernami medialnymi jak np. Huffington Post i PBS, a także z 17 różnymi uczelniami wyższymi w USA. Jednym z jej sukcesów – jak twierdzą przedstawiciele organizacji – jest zmotywowanie lokalnej społeczności do działań na rzecz zmniejszenia śmiertelności u noworodków.

The Verge zauważa, że pomysł Google na nową funkcję asystenta głosowego rozbrzmiewa echem wśród innych firm technologicznych, które dostrzegają problemy, z jakimi często borykają się osoby często korzystające z internetu. Negatywny wpływ mediów cyfrowych na psychikę jest przedmiotem wielu badań, a kroki mające go minimalizować podjęły już m.in. Facebook i Instagram i YouTube, a także koncern Apple.

Jak podkreśla serwis, Google najpewniej zdaje sobie sprawę z tego, że możliwość poproszenia asystenta głosowego o wyszukanie pozytywnych informacji ze świata nie rozwiąże wszystkich problemów, ale wdrożenie tej funkcji zdaniem serwisu może stać się ciekawym eksperymentem w obecnej cyfrowej przestrzeni medialnej.

Co by nie gadali chodzi oczywiście o sterowanie ludźmi. Ludzie mają czytać wspaniałe informacje o postępach lewicowego świata, myśleć lewicowo i oczywiście głosować na lewicę. Nowy wspaniały świat. Najbardziej szkoda niedowidzących bo to oni najczęściej korzystają z asystenta głosowego.

Źródło: PAP

REKLAMA