Piotr Liroy-Marzec. / fot. Prt Sc YouTube/wPolsce
Piotr Liroy-Marzec. / fot. Prt Sc YouTube/wPolsce
REKLAMA

Piotr Liroy-Marzec w ostrych słowach skrytykował najnowszą ustawę, którą rząd chce walczyć z problemem dopalaczy. „Daliśmy sygnał dzieciakom: bierzcie dopalacze. Za trawę pójdziecie siedzieć, a za dopalacze dostaniecie mandat. Rząd wpycha dzieci prosto w paszcze dopalaczy” – grzmiał polityk.

Liroy-Marzec, kandydat na prezydenta Kielc, był gościem Piotra Barełkowskiego w telewizji wPolsce. Odniósł się tam m.in. to swojej wizji miasta, którym chce rządzić, współpracy z Wolnością Janusza Korwin-Mikkego, a także niedawnej ustawy o dopalaczach, którą ostro skrytykował.

REKLAMA

Liroy m.in. nazwał posłów idiotami, jak wyjaśnił chodziło mu o tych, którzy nie chcą posiadać wiedzy na temat kwestii, nad którymi głosują. „Ktoś oporny na wiedzę jest idiotą (…) Wszystkie badania i przykłady na świecie wykazały, że opresyjna walka nie zmniejszy tego procederu” – mówił poseł.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

„W tej chwili wielu producentów tego, za przeproszeniem, gówna zaciera ręce. Robi się dużo większe zainteresowanie tym. (…) Żadna ustawa nie zlikwidowała tego problemu, wszystkie kraje, które to próbowały robić poniosły klęskę” – grzmiał polityk Skutecznych.

Liroy-Marzec wskazywał też, że dopalacze pojawiły się w momencie, kiedy zakazano zażywania marihuany. „Dla statystyk zaczęliśmy wsadzać 18, 19-latków za jointa do więzienia. Duża część młodych ludzi pomyślała, że skoro mogą za to trafić do więzienia warto się przerzucić i wtedy pojawili się źli ludzie z dopalaczami” – tłumaczył.

„Daliśmy sygnał przy tej ustawie dzieciakom: bierzcie dopalacze. Za trawę pójdziecie siedzieć, a za dopalacze dostaniecie mandat. Rząd wpycha dzieci prosto w paszcze dopalaczy” – mówił dalej kandydat na prezydenta Kielc. „W krajach, w których nie ma restrykcji, jeśli chodzi o miękkie narkotyki, zniknął problem dopalaczy” – podkreślał.

REKLAMA