Janda nie może spać przez Kaczyńskiego. Dlaczego?

Krystyna Janda/fot. PAP/Marcin Obara
Krystyna Janda/fot. PAP/Marcin Obara
REKLAMA

Krystyna Janda, aktorka znana ze swojej niechęci do obecnej władzy, postanowia napisać felieton w portalu onet.pl. Tekst miał dotyczyć zagadnienia czym jest prawda. Jak sama przyznała, musiała zajrzeć do Wikipedii w celach naukowych.

„Przepraszam, trochę to chaotyczne i amatorskie analizy, ale nie umiem o tym pisać ani myśleć w jakiejkolwiek dyscyplinie, jestem tylko aktorką, a wielkie zdania i myśli, które wypowiadałam i wypowiadam z ekranu i sceny nie są mojego autorstwa, mam tylko obowiązek je rozumieć i przeżyć.”

REKLAMA

Dalej czytamy:

„Uważam, że Polska się wali. A raczej nasz świat się wali, mój świat ściślej mówiąc. Wolę mówić o sobie, bo tak jest prawdziwiej”. Aktorka przekonuje w swoim tekście, że jest wielbicielką prawdy. „Kiedy mnie pytają co jest dla mnie najważniejsze, od zawsze odpowiadam – prawda. Najtrudniejsza choćby. Kłamstwo jest złem. Kłamstwo jest niedopuszczalne. Kłamstwo świadome, cyniczne, jest największą podłością” – pisze aktorka.

Krystyna Janda żali się, że jej świat wali się na nowo, ponieważ po okresie PRL, znów zapanowało kłamstwo.

„Zbiorowe i totalne, świadome, usankcjonowane, instytucjonalne, a co za tym idzie pozwolenie na powszechne kłamstwo, czyli zło. Upadek jest wielki, bo kłamstwo także przestało być wstydem” – ocenia.

„Mam obowiązek „prawdy” aktorskiej, która szczęśliwie nie kłóciła się nigdy z moimi przekonaniami i moją prawdą osobistą, ludzką, obywatelską” – wskazuje Janda.

W dalszej części tekstu przyznaje, że w celu zdobycia wiedzy skorzystała z Wikipedii…

„Postanowiłam być bardziej elokwentna i zajrzałam do Wikipedii”. Z tego źródła zasięgnęła więcej informacji na temat prawdy, np. to że „klasyczna definicja prawdy pochodzi od Arystotelesa”.

Następnie czytamy, kolejne żale aktorki.

 „A teraz, co tak histerycznie mnie morduje? Nie daje spać, pozbawia sensu i wiary w przyszłość? Izoluje od społeczeństwa i każe wybierać, mnie aktorce, co to mam być dla wszystkich i ze wszystkimi, bo taka natura zawodu, mimo to, wybierać na towarzystwo, tylko niektórych, myślących podobnie do mnie? Co powoduje, że coraz częściej mam ochotę zamknąć się w domu i nie wychodzić na ten kraj, nie kontaktować się z krajanami? Nie identyfikować z ich ogółem?” – pisze i następnie dodaje, że jest to uczucie przekonania o zmowie zbiorowego kłamstwa zmanipulowanego społeczeństwa, przyzwolenia na kłamstwo,

„Zgoda powszechna na to ścierwo, w imię partykularnych interesów lub świadomego przemilczania i zaniechania prawdy”. „Zgoda na oddanie prawdy i wolności, kłamstwu. Kłamstwu, bo mam uczucie, że bardzo wielu wie, że to kłamstwo i udają głuchych, ślepych, obojętnych” – pisze Krystyna Janda.

Nczas.com/ onet.pl

REKLAMA