Juncker – drunker knuje przeciwko Orbanowi. Ale przegrywa

Jean Claude Juncker. Foto: PAP/EPA
Jean Claude Juncker podczas ataku skurczu/rwy kulszowej. Foto: PAP/EPA

Przewodniczący KE Jean-Claude Juncker zaproponował wykluczenie rządzącego na Węgrzech Fideszu z Europejskiej Partii Ludowej (EPL), ale jego wniosek został odrzucony – poinformowała prasa węgierska, cytując szefa gabinetu premiera Viktora Orbana, Antala Rogana.

„(Europejska) Partia Ludowa bez wahania odrzuciła chytrą próbę wykluczenia Fideszu przez Junckera” – pisze prorządowy dziennik „Magyar Hirlap”.

Dziennik podaje, powołując się na Rogana, że przewodniczący Komisji Europejskiej zaproponował wykluczenie Fideszu na zakończonym w czwartek nieformalnym szczycie UE w Salzburgu.

Minister określił jako godny ubolewania fakt, że wniosek złożono pod nieobecność Orbana, który wyszedł z sali obrad na spotkanie w cztery oczy z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem. Jak podkreślił Rogan, było wiadomo, że Orban ma to spotkanie w programie, i Juncker odczekał, aż węgierski premier wyjdzie.

Rogan zaznaczył, że podczas debaty w EPL na ten temat uczestnicy spotkania w Salzburgu zdecydowanie odrzucili propozycję szefa Komisji, wobec czego nie zainicjowano odpowiedniej procedury.

Dziennik „Magyar Idoek” napisał w piątek, że Fidesz pozostanie w EPL co najmniej do majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Przywołuje przy tym słowa szefa grupy EPL Josepha Daula, wypowiedziane w środę wieczorem na marginesie szczytu w Salzburgu: „Europejska Partia Ludowa na pewno nie wykluczy ze swoich szeregów Fideszu do zakończenia zainicjowanej w zeszłym tygodniu procedury z art. 7 traktatu o UE, dotyczącej praworządności” na Węgrzech.

Według dziennika Daul prasa nie może wymusić wyrzucenia Orbana z EPL. „W naszej partii panuje demokracja i praworządność, mamy swoje zasady” – przytacza „Magyar Idoek” słowa chadeka, który przyznał, że węgierski premier „to trudny przypadek, wszyscy o tym wiemy”.

12 września europarlament wyraził zgodę na uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier. Za tą decyzją opowiedziało się 448 eurodeputowanych, przeciw było 197, a 48 wstrzymało się od głosu. Tym samym PE wezwał państwa członkowskie do wszczęcia procedury, której celem jest przeciwdziałanie zagrożeniom dla wartości leżących u podstaw UE, w tym: poszanowania demokracji, praworządności i praw człowieka.

Rząd Węgier twierdzi, że rezolucja nie została w istocie przyjęta, gdyż do jej uchwalenia potrzebna była większość 2/3 oddanych głosów, tymczasem PE nie wziął pod uwagę przy jej obliczaniu głosów wstrzymujących się.

16 KOMENTARZE

  1. Dlaczego Orban natychmiast nie ogłosi referendum w sprawie wystąpienia Węgier z lewackiej UE? Boi się że przegra czy co?
    Naród Węgierski jest aż tak lewacki i prounijny że zagłosuje za pozostaniem w lewackiej UE?
    Węgrzy boją się że Putin zrobi im powtórkę z 1956 roku?
    O co tu chodzi?
    Przecież Orban powinien powiedzieć Junckerowi i Tuskowi tak „skoro wam się nie podoba co robię to my Węgrzy występujemy z lewackiej UE”. No tak czy nie?

      • To nie łachudra Juncker czy Timmermans jest mózgiem bo jako alkoholik takiego nie ma, tylko za wszystkim stoją Niemcy, którzy chcą przejąć kontrolę nad dwoma najważniejszymi krajami Trójmorza w celu spacyfikowania tego przedsięwzięcia.
        Tak mówi mistrz Michalkiewicz.
        Za tym podsrywaniem Węgrów i Polaków stoi Reich.

    • Myślisz, że to takie proste?! Jak już raz wziąłeś ślub z unią, to nie tak łatwo się z nią rozwieść. To przecież mafia, z której ramion nie tak łatwo się uwolnić. Nawet rząd brytyjski już kombinuje, czy nie przeprowadzić drugi raz referendum w sprawie wyjścia z unii.

  2. Węgry won z lewackiej UE. Niech idą sobie do Putina on ich dopieści jak w 1956 roku.

  3. brawo Węgry, lewactwo won z Europy do afryki parzyć się z kozojebcami.
    Ależ mnie dzisiaj swędzi

  4. Jak już zejdziesz z tego portalu, też powiem z „ala wilk” to śmierdziel – etc !

  5. Jak już zejdziesz z tego portalu, też powiem że „ala wilk” to śmierdziel – etc !

Comments are closed.