sroda_legia-_Kongres-Kobiet_wolniosc24
PAP: Leszek Szymański Magdalena Środa

Magdalena Środa znów odleciała na Marsa. Tym razem przy okazji premiery filmu „Kler” w mediach społecznościowych podzieliła się wrażeniami. Według Środy „Kler” odegra rolę podobną do… „Murów” Kaczmarskiego czy też wiersza Miłosza.

„Może film Smarzowskiego odegra taką rolę jak «Mury» Kaczmarskiego czy Miłosza: «który skrzywdziłeś człowieka prostego»? Kultura zmienia świat, czasem radykalniej niż polityka. «Kler» nie jest moralitetem, to prawie jak reportaż z codziennego życia kleru: mamona, władza, wóda, seks, pycha.”

„Niepojęte jak urosła, jak nadmuchała się ta instytucja mająca być wzorem duchowego życia pełnego miłosierdzia i pochwały ubóstwa” – pisze jedna z najbardziej znanych feministek na swoim profilu Facebook.

„Ale to nie tylko ona sama do tego doprowadziła ale my, wierni i niewierni, przez brak kontroli, przez konformizm, przyzwyczajenia i rutynę. No i przez polityków, którym polityczny kościół i słaby intelektualnie i religijnie kler jest na rękę. Kościół to dziś wydmuszka wiary przeżarta przez korupcję (materialną i obyczajową). Im więcej rytuału, złota, nadęcia tym mniej prawdziwej religii. I nie będzie żadnych zmian w Polsce dopóki ludzie od kościoła (w tej postaci) nie odejdą. Może Smarzowski zrobił duży krok naprzód?” – dodaje będąc już w okolicach Marsa.

 

Nczas.com/ Facebook