Cristiano Ronaldo jest tym razem naprawdę w dużych kłopotach. Amerykanka Kathryn Mayorga złożyła pozew cywilny przeciwko portugalskiemu piłkarzowi. Oskarża gwiazdora Juventusu Turyn o gwałt. Do aktu miało dojść blisko dziesięć lat temu w Las Vegas.

W rozmowie z niemieckim tygodnikiem „Der Spiegel” Mayorga postanowiła zdradzić okoliczności spotkania z CR7. Do fatalnego spotkania dojść miało w nocy z 12 na 13 czerwca 2009 roku. Portugalczyk kilkanaście dni później zostanie bohaterem rekordowego transferu z Manchesteru United do Realu Madryt. W tym czasie piłkarz był na krótkim urlopie w Las Vegas. Nie był sam, pojechał z bratem i kuzynem.

Michalkiewicz. The Movie

„Piłkarz bawił się w jednym z klubów nocnych. Tam spotkał Mayorgę, wtedy 26-letnią piękność. Wydarzenia z nocy sprawiły, że Amerykanka następnego dnia była już na policji, żeby zgłosić sprawę i oskarżyć Ronaldo o gwałt. Do pracy ruszyli wtedy prawnicy Portugalczyka, którzy w 2010 roku zawarli ugodę z kobietą.”

https://twitter.com/odneJ/status/1045987166306922497

Według niemieckich dziennikarzy, Ronaldo zapłacił kobiecie 375 tysięcy dolarów. Jednak Mayorga milczenie przerwała po dziewięciu latach. W ostatnich tygodniach zdecydowała się złożyć pozew cywilny do amerykańskiego sądu. 32-stronicowy dokument wpłynął do sądu w Nevadzie 27 września. Według jej relacji w „Der Spiegel”, feralnej nocy piłkarz ją zgwałcił. Wersja Ronaldo jest inna. On uważa, że kobieta uprawiała z nim seks dobrowolnie. – Padł na kolana. Tłumaczył, że w 99 procentach jest dobrym facetem i nie wie, co dzieje z tym jednym procentem – opowiadała 34-letnia kobieta. Po stosunku Ronaldo miał zacząć przepraszać i zapytać również, czy ją bolało. Portugalczyk milczy. Na pytania niemieckiej gazety dotyczące sprawy nie odpowiedział. „Der Spiegel” dotarł jednak do wersji przedstawionej przez Ronaldo jego prawnikom w mailach. Są dwie, do tego wykluczające się. We wrześniu 2009 roku zawodnik przyznał, że Mayorga „wielokrotnie mu odmawiała”, zaś w grudniu przekonywał, że nie zmusił jej do seksu, sama się zgodziła.

źródło: spiegel.de