Bohater wraca do Polski. Trumny ze szczątkami adm. Józefa Unruga i jego żony Zofii przetransportowano na pokładzie okrętu ORP Krakowiak do Gdyni

Gdynia, 01.10.2018. Przejście konduktu pogrzebowego do kościoła garnizonowego MW pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdyni, w ramach uroczystości pogrzebowych admirała floty Józefa Unruga i jego małżonki Zofii. Foto: PAP/Marcin Gadomski
Gdynia, 01.10.2018. Przejście konduktu pogrzebowego do kościoła garnizonowego MW pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdyni, w ramach uroczystości pogrzebowych admirała floty Józefa Unruga i jego małżonki Zofii. Foto: PAP/Marcin Gadomski

Po zakończeniu uroczystości w Helu trumny ze szczątkami adm. Józefa Unruga i jego żony Zofii przetransportowano na pokładzie okrętu ORP Krakowiak do Gdyni. We wtorek na Cmentarzu Marynarki Wojennej odbędzie się uroczysty pogrzeb z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy.

W poniedziałek po południu ORP Krakowiak wpłynął do Portu Wojennego w Gdyni, gdzie trumny ze szczątkami małżonków zostały przeniesione na armatnie lawety podpięte do wojskowych Hummerów. W ten sposób, w uroczystym kondukcie, trumny przewieziono do kościoła Marynarki Wojennej RP pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Gdyni Oksywiu, gdzie będą wystawione do wtorku.

Na wtorkowe wczesne popołudnie zaplanowano uroczysty pogrzeb. Poprzedzi go msza św. odprawiona w kościele Marynarki Wojennej RP. Po zakończeniu nabożeństwa kondukt pogrzebowy przejdzie na Cmentarz Marynarki Wojennej. Tutaj – w Kwaterze Pamięci – spoczną małżonkowie.

W państwowym pogrzebie swój udział zapowiedział m.in. prezydent Andrzej Duda i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. W czasie uroczystości przedstawiciel rodziny Unruga odbierze akt jego pośmiertnego mianowania na stopień admirała floty.

Pierwsza część uroczystości pogrzebowych miała miejsce w poniedziałek w Helu. W kościele pw. Bożego Ciała odprawiono mszę żałobną, a przy Pomniku Obrońców Helu miała miejsce uroczystość z udziałem m.in. Błaszczaka. Po zakończeniu ceremonii trumny przewieziono na pokład okrętu, który przetransportował je do Gdyni.

Urodzony w 1884 r. Józef Unrug w 1907 roku został oficerem Cesarskiej Marynarki Wojennej. W I wojnie światowej dowodził okrętami podwodnymi. W 1919 r. wstąpił do Wojska Polskiego w stopniu kapitana marynarki.

W 1939 r. dowodził obroną polskiego wybrzeża, które poddało się jako jedno z ostatnich miejsc. Był jeńcem kilku oflagów. Po uwolnieniu w 1945 r. uczestniczył w rozwiązywaniu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, żył na emigracji w Wielkiej Brytanii i Francji. Zmarł w 1973 r. we Francji i został pochowany na cmentarzu w Montresor, gdzie – siedem lat później, spoczęła też jego żona Zofia.

Przed dwoma laty Biuro Bezpieczeństwa Narodowego rozpoczęło starania o sprowadzenie do Polski prochów małżonków. W efekcie tych starań, w ostatnim czasie szczątki admirała i jego żony zostały ekshumowane z cmentarza w Montresor i przetransportowane do Polski. (PAP)

Admirał Józef Michał Hubert Unrug. Foto: wikimedia
Admirał Józef Michał Hubert Unrug. Foto: wikimedia

7 KOMENTARZE

  1. Skoro to bohater to co osiagnal? Polska marynarka w 1939 to byl zart. Kolejny sanacyjny pionek do picia wodki i defraudacji publicznych srodkow. Ilu Niemcow zabil ten wasz ‚bohater’? Ilu Sowietow zabil ten wasz ‚bohater’? Ile statkow zatopil ten wasz ‚bohater’? A teraz porownajcie go do prawdziwych bohaterow np. Pileckiego.

    • judek dziadka ma z NKWD więc mu Polska Flota w niesmak. Nie da się już was za Bug odesłać więc was w gnoju potopimy.

  2. To ty judeopolak pochodzenia mongoloidalnego nie znasz swojego pochodzenia
    Jozeph Hubert von Unrung był synem niemieckiego pruskiego oficera Nabrał doświadczenia w niemieckiej marynarce i służył dla Piłsudskiego
    A ty lajza uczyłeś się w sławojce i tyle zrobiłeś dla Polski co wazelinę dla pizdzielstwa

  3. Wielki Bohater! Wielki Polak z wyboru. Cześć i Chwała Panie Admirale. Nigdy Cię nie zapomnimy.

  4. Wspaniały człowiek, prawdziwy Polak kadm. Unrug. Część i chwała. Obrońcę Helu, który przesiedział 5 lat w Murnau, nie powiedział słowa po niemiecku, prlowskie czerwone dranie pozbawiły wszystkiego, majątku, paszportu, szlifów a dzieci uczono o bohaterskiej obronie Helu w szkołach, a Jej dowódcę szmacono i wymazywano. Hańba parszywej komunie, hańba posowieckiej ydokomunie.

  5. Na zdjęciu chyba „Wodnik”, a „Krakowiaka” chyba obecnie nie mamy.

Comments are closed.