Janusz Korwin-Mikke: Będzie wojna!

Janusz Korwin-Mikke. Wojna na Ukrainie. Foto: PAP/EPA
Janusz Korwin-Mikke. Wojna na Ukrainie. Foto: PAP/EPA

Zadziwiające – ale ludzie nie panikują. Nikt nie rzuca się do sklepów po cukier, sól i konserwy, nikt nie napełnia w garażu zbiorników na benzynę. Najwyraźniej ludzie albo nie zdają sobie sprawy z sytuacji – albo uważają, że jak będzie wojna atomowa, to już i tak wszystko jedno…. Albo też po prostu przestali zwracać uwagę na wypowiedzi polityków.

Proces inflacji rozpoczął się jeszcze w latach sześćdziesiątych na Dalekim Wschodzie, kiedy to Chińska Republika Ludowa zaczęła udzielać Stanom Zjednoczonym „poważnych ostrzeżeń” i „bardzo poważnych ostrzeżeń”. Tych ostatnich udzieliła coś ponad pięćset. Ile było „niepoważnych”, tego nikt nie wie – choć w archiwach chińskiego MSZ na pewno coś takiego spoczywa.

Obecnie prym wiodą muzułmanie – i to zarówno szyici z Persji, którzy ostrzegają USA przed katastrofalnymi konsekwencjami, jak i sunnici spod znaku „kalifatu” (czy ten samozwańczy „kalif”, nazywający się bezczelnie „al Baghdadi”, choć w Bagdadzie nigdy nawet nie był, jeszcze w ogóle żyje?), którzy ostrzegają cały Zachód. W tradycje maoizmu dzielnie wpisuje się Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, która przynajmniej ma jakieś bomby atomowe i pożal się Boże rakiety do ich przenoszenia. Do zniszczenia sporego kawałka Japonii to jednak zupełnie wystarczy.

Ostatnio włączył się w to JE Donald Trump, który rozpoczął od obietnicy, że wybuduje na granicy z Meksykiem Wielki Mur – a Meksyk za niego zapłaci. A dalej to już poszło. Na zmianę a to obiecuje zniszczyć Koreę Północną, a to spotkać się z Umiłowanym jej Przywódcą. A to wstrzymuje sankcje nałożone na Federację Rosyjską, a to grozi nałożeniem nowych…

Nawet JE Włodzimierz W. Putin dostroił się nieco do tego tonu, oświadczając, że USA, UK i Republika Francuska poniosą „bardzo poważne konsekwencje” rakietowego ataku na Syrię. Przy czym do dziś właściwie nie wiadomo, ile tych rakiet wystrzelono, ile trafiło w cel i czy w ogóle ktoś od tego poniósł śmierć – bo Amerykanie o tym ataku Rosjan starannie poinformowali.

Więc ludzie przestali już na to wszystko zwracać uwagę.

Tymczasem sytuacja jest rzeczywiście poważna. Jedynie świadomość, że obydwie strony posiadają spore arsenały jądrowe, powstrzymuje świat przed wojną. Bo ludzie już znów chcą wojny. Młodzi ludzie chcą dokonywać bohaterskich czynów jak ich przodkowie – a w ogóle mężczyźni wiedzą, że wojna oznacza koniec rządów feministek, (tfu!) „gejów” i zmniejszenie władzy urzędników. Pytanie tylko, czy nie ma innego sposobu na pozbycie się tych – groźnych dla narodów – pasożytów.

Ja jednak obserwuję z niepokojem inny symptom zbliżającej się wojny: odwracanie sojuszów.

Układy zapewniające globalną równowagę powstały jeszcze w latach czterdziestych. Jednak układ sił się zmienił, więc też i równowaga musi być osiągnięta, być może, w inny sposób…

CZYTAJ DALEJ ->

26 KOMENTARZE

  1. No ale chyba dla prawiczków to dobrze? W końcu w III Rzeszy były niskie podatki.
    wykop.pl/link/3647229/janusz-korwin-mikke-stalin-byl-czlowiekiem-w-miare-racjonalnym/

      • nczas.com/2018/03/17/prof-gwiazdowski-pokazuje-opodatkowanie-za-hitlera-po-tym-wpisie-posypaly-sie-na-niego-gromy-foto/

        • Dla ali grabież to najwyższa cnota. Można tyle za zrabowane pieniądze ludzi utrzymać.

      • Nie wiem jakie były podatki, ale mój ojciec mi opowiadał, że cena bułki była taka sama na początku wojny jak i na końcu. To oczywiście nie oznacza nic innego, jak tylko to, że ceny zostały zamrożone i Niemcy tego przestrzegali.

  2. No wkoncu prawdziwy JKM bez glupich komentarzy.Na takiego chce sie glosowac.

  3. Panie Januszu, to nie „pożal się Boże rakiety”, tyko kompletne wydmuszki, które w olbrzymiej większości rozlatują się przy starcie, a te które dolecą:
    a) nie są w stanie przenosić ŻADNEGO dodatkowego ładunku (ładunek jądrowy swoje waży);
    b) nie mają technologii opracowania mobilnego ładunku nuklearnego (dlatego wszystko odpalają z instalacji stacjonarnych);
    c) nie mają żadnego interesu w atakowaniu kogokolwiek – wtedy dynastia się posypie jak domek z kart i nie będą mieli ŻADNYCH sojuszników.

    • „Pytanie tylko, czy nie ma innego sposobu na pozbycie się tych – groźnych dla narodów – pasożytów.”
      Dobre pytanie.
      Mężczyźni wolą iść na wojnę niż być ograbiani, wyszydzani, okłamywani zdradzani, ośmieszani, wyzywani, bici (jakkolwiek feministka jest zazwyczaj słaba i niezbyt prędka, to we wzorze na energię masa odgrywa jakąś tam rolę), utrzymywać do końca życia harpie i nieswoją latorośl oraz być fałszywie oskarżanymi o molestowanie czy zgwałcenie, bo chciało się postawić drinka.

      Feminy z czasów I WŚ dawały nawet młodzieńcom (niepełnoletnim) białe piórka w Wielkiej Brytanii, coby ich wyszydzić, poniżyć i zarzucić tchórzostwo, przez co tysiące nastolatków zginęło na froncie – ot taka „równość” i „wcale-nie-nienawiść-tychbrudnychsamc-znaczy-się-mężczyzn”.

      • No ale w czym problem?
        Ktoś każe ci się żenić?
        Jak kobiety są złe to kup sobie kota. Jarosław tak zrobił i nie narzeka.

        • Problem będzie, jak braknie tych, za którymi się schowasz. Na razie jeszcze możesz szczekać, bo nikt cię w ryj nie kopnął. Ale i tu nie ma równości, bo dasz d… i swoje osiągniesz. No cóż taki los… k…

          • Debilny wybrałeś sobie pseudonim i adekwatnie do niego piszesz debilnie. Internetowy debil po prostu.

  4. Szkoda czasu na tego JKM pajaca zapatrzonego w tylek „JE Putina”.
    Moim zdaniem to „sowiecki-agent-wplywu-na-szczescie-niewielkiego”.

  5. Czymś przecież trzeba zapełnić łamy tak „poczytnego” pisma jak NCz, więc pan Janusz powtórzył to, co już pisał wielokrotnie. No i widać, że skład redakcyjny pisma jest stały i nie dopuszcza żadnej świeżej krwi.

  6. Przesojuszowanie jest właśnie sposobem na uniknięcie wojny, gdyż tworzy nowy stan równowagi.

  7. Z Janusza Korwin Mikke’go juz wyroslem. Polityk z niego zaden choc teoretyk interesujacy. Tu jednak przestrzelil. Przewidywania w typie: „bedzie wojna” moze wyglosic byle szarlatan w typie Jackowskiego. To jasne ze kiedys w koncu bedzie wojna, szczegolnie ze mielismy bardzo dlugi okres wzglednego pokoju w Europie. Ja rowniez moge przeiwziec ze bedzie zima w Polsce i podczas niej z cala pewnoscia spadnie w pewnym momencie snieg
    Sztuka jest przewidziec semi-dokladna date i panstwo ktore zaatakuje jako pierwsze

  8. Hmm… W Tajlandii, przynajmniej do niedawna, szło się do pierdla za najmniejszy objaw braku szacunku dla króla, a jednocześnie jest to wiodący ośrodek turystyki erotycznej i chirurgii transgenderowej. No to jak zapobiec wojnie? To w końcu agresja i rwanie się do bitki jest złe, czy dobre? Bez kawy nie rozbieriosz. To jest po prostu taki świat i tu nigdy nie będzie DOBRZE.

  9. „Młodzi ludzie chcą dokonywać bohaterskich czynów jak ich przodkowie – a w ogóle mężczyźni wiedzą, że wojna oznacza koniec rządów feministek, (tfu!) „gejów” i zmniejszenie władzy urzędników. Pytanie tylko, czy nie ma innego sposobu na pozbycie się tych – groźnych dla narodów – pasożytów.” Doprawdy nie wiem, o co Mu chodzi. Jakaś poezja.

Comments are closed.