
Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna jednak „urzędował” w Western City – napisała w poniedziałek na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek załączając link do artykułu wprost.pl z 2013 roku. Jak wynika z tekstu, Schetyna spędził w Western City wieczór przed wyborami na szefa dolnośląskiej PO.
Marek Falenta, biznesmen skazany na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową napisał w piątek na Twitterze, że słyszał o istnieniu „dobrej sex taśmy z Western City w Karpaczu z kowbojami Rafałem Trzaskowskim oraz Grzegorzem Schetyną”. Pytał, czy to też puści portal Onet.pl. „Podobno słaba jakość, bo wszędzie biały pył się unosił” – pisał Falenta.
W sobotę Schetyna powiedział, że wpisy Falenty „są absurdalne”. Pytany przez dziennikarzy, o możliwe nagranie z Karpacza, odparł, że „że nie ma takiej taśmy”.
– To jest tak samo prawdopodobne jak to, że byłem w Karpaczu na pokazach rodeo z prezesem Kaczyńskim – zakończył temat lider PO.
„Jednak pan Schetyna urzędował w Western City. Trzeba przyznać, że Platforma potrafiła się bawić zamiast rządzić państwem. Słowa Sienkiewicz o ch.d.i kamieni kupa miały głębokie uzasadnienie. Wiedział co mówi” – napisała w poniedziałek na Twitterze Mazurek.
Do wpisu załączyła też link do artykułu na portalu wprost.pl z listopada 2013 roku. „Grzegorz Schetyna był pewny zwycięstwa w walce o fotel szefa dolnośląskiej PO. Przedwyborczy wieczór spędził w „Mieście prawdziwych kowbojów”. Były cygara whisky i świetne nastroje” – czytamy. Według wprost.pl, odbywała się tam „impreza ku czci Schetyny”.
Do wpisów Falenty odniósł się też Trzaskowski.
– To jest dosyć zabawne, bo ja jestem narciarzem i na studiach jeździłem na nartach. We wszystkich ośrodkach górskich w Polsce się ścigałem w zawodach i jakoś jeden, jedyny ośrodek, w którym nigdy w życiu nie byłem przez ostatnie 46 lat, to jest właśnie Karpacz – powiedział Trzaskowski dziennikarzom po zakończeniu niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej.