Ludzie inteligentni mają wady. Głównie te trzy. Posiadasz którąś z nich?

Naukowiec - zdjęcie ilustracyjne. / fot. pixabay.com
Naukowiec - zdjęcie ilustracyjne. / fot. pixabay.com

Naukowcy z Uniwersytetu w Minnesocie ustalili, że istnieje związek między inteligencją, a wadami konkretnej osoby. Okazuje się, że większość badanych osób o inteligencji wyższej niż przeciętna mają te same, trzy wady.

Według ustaleń naukowców z Uniwersytetu w Minnesocie ludzie inteligentni mają określony zespół wad. Czytając je można jednak dojść do wniosku, że są to kolejne badania które można włożyć między bajki.

Chodzi konkretnie o:

Bałaganiarstwo – osoby o wyższej inteligencji lubią funkcjonować w chaosie, co ma pomagać w kreatywnym myśleniu.

Zamiłowanie do nocnej aktywności – w nocy aktywność mózgu zwiększa się, przez dłuższy brak snu, dzięki czemu zwiększa się kreatywność.

Skłonność do przeklinania – osoby inteligentne mają częściej niż inni „rzucać mięsem”.

Ten ostatni punkt jest jednak zupełnie absurdalnym podsumowaniem wyników badań naukowców. Kazali oni bowiem badanym wypisać na kartce wszystkie znane przekleństwa. Osoby inteligentne znały ich więcej, więc uznano, że mają skłonność do przeklinania.

19 KOMENTARZE

  1. O ja pierdolę, racja! A nie, czekaj… amerkańscy naukowcy… idę spać:-D

  2. Niemal obowiązkiem człowieka inteligentnego jest przestrzeganie innych przed nadużywaniem przez różnych mącicieli przymiotnika „naukowy”. A my nad Wisłą winniśmy być szczególnie na to zjawisko uczuleni po dekadach socjalizmu „naukowego”. Naukowością epatuje psychiatria, choć nauki w niej nie za wiele. „Naukowo” tygodniki popularne „udawadniały” wyższość jajników nad plemnikami w ubiegłej dekadzie. Nawet w tak twardej nauce jak fizyka pojawił się nurt kabalistów-numerologów, którzy swoje niezrozumienie pewnych zjawisk postanowili zaprezentować światu jako „kwantową rzeczywistość”, z którą „musimy się pogodzić”. Wreszcie ateizm rości sobie prawo do strojenia się w szatki naukowości, mimo iż właśnie fizyka kwantowa zadała mu tak naprawdę śmiertelny cios pokazując empirycznie, że rzeczywistość to coś o wiele więcej niż „pusty pokój” czasu i przestrzeni, w którym Boga nie widać.
    Podobnie jest moi mili z wyrazami „racjonalizm”, „racjonalny”. Niemal każdy portal internetowy przywołujący młode spragnione formacji w kanonie logicznego myślenia umysły, to tak naprawdę
    siedlisko materializmu empirycznego przekoszonego polipoprawnością. Wchodzisz na taką stronę żeby poczytać dywagacje o naturze wszechświata, a tu jakiś *** wyjeżdża z „racjonalną” afirmacją zarzynania nienarodzonych albo „małżeństw jedno-pciowych”.

  3. NO, wszystko się by zgadzało – nagrania z Sowy potwierdzają wszystkie te tezy.

  4. O qrde, wyszło że jestem kretynem. Lubię porządek, w nocy jeżeli tylko to możliwe, to śpię, a mięsem rzucam oszczędnie. Może choć trochę mnie uratuje to (bo jednak napisać i wysłać ten tekst potrafiłem), że pomimo, iż lubię porządek, to jest to uczucie głownie platoniczne.

    • Wyszło, że jesteś kretynem, bo twój żart był wyjątkowo toporny. Jest bardzo możliwe, że te cechy występują częściej u osób ponadprzeciętnie inteligentnych, niż u osób mniej inteligentnych, ale to przecież nie oznacza, że każdy kto nie posiada żadnej z wymienionych przez naukowców cech, nie może być ponadprzeciętnie inteligentny.

      • Toporności własnych żartów nie oceniam ale wiem, że aby kogoś nazwać kretynem, trzeba go inteligencją przewyższać. Ten warunek raczej nie jest spełniony, ponieważ to ja zrozumiałem wyniki badania, a Ty nie. „Okazuje się, że WIEKSZOŚĆ badanych osób o inteligencji wyższej niż przeciętna ma te same, trzy wady”. Badanie wykazało więc, że inteligencja jest rosnąca funkcją trzech zmiennych: stopnia bałaganiarstwa, godziny o której się zwykle zasypia i znajomości przekleństw. U mnie te wszystkie czynniki są na niskim poziomie, stąd moja prognozowana inteligencja też jest niska. A ile warte są takie prognozy, to już inna sprawa.

        • Na jakiej podstawie stwierdziłeś, że nie zrozumiałem badania? O czym Ty bredzisz? W artykule nie było nic o badaniu kretynów – być może też mają te same wady co inteligentni, a tylko ci umiarkowani mają cechy odwrotne, więc Twoje prognozowanie jest po prostu głupie.

          • Jak to na jakiej podstawie? Na podstawie wyciągania przez Ciebie nieuprawnionych wniosków (opisałem powyżej), a także nieznajomości konwencji tego typu badań. To drugi wprawdzie należy raczej do obszary wiedzy niż inteligencji ale ta powinna hamować zapędy do komentowania czegoś o czym się nic nie wie. Teraz dość umiejętnie zmieniłeś front ale przedstawiłeś raczej mało prawdopodobną hipotezę. Gdyby kretyni (ściślej: osoby o bardzo niskiej inteligencji) charakteryzowali się takimi samymi cechami jak ludzie o wysokiej inteligencji, to taka informacja na pewno zostałaby podana. Ergo, funkcja o której pisałem jest najprawdopodobniej ściśle rosnąca.

        • Jakie nieuprawnione wnioski wyciągnąłem? Przestań bełkotać i kłamać jak typowy Janusz, przyznaj się do błędu. Skoro murzyni mają średnio niższe IQ niż biali, to nie znaczy, że każdy kto należy do rasy czarnej nie może być geniuszem.

          Niekoniecznie, bo nie wiadomo jaki był rozrzut wśród badanych i czy w ogóle idioci byli uwzględniani, nie wiadomo kogo oni tam badali, być może badali tylko ponadprzeciętnych i sprawdzili jaki procent z nich ma te konkretne wady – a można się po nich wszystkiego spodziewać, bo widać, że wyciągnęli błędne wnioski – to, że ktoś potrafi wymienić bardzo dużo wulgaryzmów, nie oznacza, że ich używa.

          Z tej statystyki nic nie wynika, to wszystko tak naprawdę jest oparte tylko na rachunku prawdopodobieństwa, więc prognozować to sobie możesz, a i tak liczą się fakty – To jest dokładnie tak samo jak byś powiedział: Jestem murzynem, więc jestem na przegranej pozycji – a to jest przecież bullshit.

          • Już wyjaśniam ale skrótowo, bo szkoda mi czasu. A i B będą oznaczać zdania, którym można przypisać prawdę lub fałsz.

            Wiesz, przynajmniej podświadomie, że:
            Nieprawda, że (A ==> B) ==> (B ==> A)
            Natomiast Twój wniosek z tego co powyżej był następujący:
            (A ==> B) ==> nieprawda, że (B ==> A)
            Zrozumiesz – Twój zysk. Nie zrozumiesz i będziesz z tego dumny, nazywając mnie kretynem – Twoja strata. Nie zrozumiesz ale będziesz chciał zrozumieć – służę pomocą ale już za pieniądze.

            A teraz kilka ocen tego co napisałeś. Na korzyść Twojej inteligencji przemawiają:
            1. Zrozumienie probabilistycznego charakteru omawianego badania (spory plus).
            2. Świadomość, że kształt zależności między inteligencją i wymienionymi cechami mógł być oszacowany dla grupy nie obejmującej idiotów. Za to też należy się plus ale dużo mniejszy, bo, po pierwsze, istnieją proste metody pozwalające przezwyciężyć to ograniczenie, a po drugie formułujesz argumenty tak, jakby brak idiotów w badaniu był pewnikiem.
            3. Podświadomie czujesz mizerię swoich argumentów, używając określeń „kretyn”, „bredzisz” itp.

            Na niekorzyść Twojej inteligencji przemawiają następujące fakty:
            1. Prawie nic nie zrozumiałeś z tego co pisałem, nie odnosząc się merytorycznie (z jednym wyjątkiem) do moich argumentów.
            2. Analizowanie czegoś co było żartem (choc mającym racjonalne podstawy). W tym kontekście nie wiem czy fakt, iż zdajesz sobie z tego sprawę przemawia na Twoja korzyść czy wręcz przeciwnie. Chyba jednak to drugie.

            Miałem takie podejrzenie, które przerodziło się prawie w pewność gdy spojrzałem na godzinę Twojego wpisu. Spełniasz wszystkie trzy warunki i bardzo byś chciał, żeby badanie było prawdziwe. Mam rację jeżeli chodzi o pierwszą część zdania?

        • „Podświadomie czujesz mizerię swoich argumentów, używając określeń „kretyn”, „bredzisz” itp.”

          To prawda… nie, tylko żartowałem hehe Skoro, wiesz, że co ja czuje podświadomie, to jesteś kolejna osoba na tym forum która ma jakieś nadprzyrodzone zdolności.

          Powiem Ci dlaczego tak napisałem, ponieważ nie napisałeś o jakie błędne wnioski Ci chodzi.

          Ponieważ uczepiłeś się tego „kretyna”, to wyjaśnię Ci o co chodzi. Pierwsze moje zdanie skierowane do Ciebie to był taki sam głupi żart jak Twój, wiem, że to jest odczucie czysto subiektywne, ale nie przeszkadzało mi to w byciu złośliwym, bo wkurwiają mnie takie żarty. To tak jak byś sobie żartował z przypadkowo poznanej kobiety, że w szachy nie ma z tobą szans, a okazałoby się, że zostałbyś, a okazałoby się, że zrobiłaby Ci mata w kilka minut w towarzystwie innych – Prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia jest niewielkie, ale naprawdę można się czasami naciąć.

          Wyciąganie takich wniosków na podstawie tak wąskich danych jest po prostu głupie – to przedwczesne uogólnianie. Dobrze, że napisałeś, że jesteś prawie pewien, a nie pewien – być może trochę Cię to ratuje. Trudno mi powiedzieć, czy spełniam te warunki, musiałbym się nad tym dłużej zastanowić, powiem tak – różnie to bywa.

        • „Podświadomie czujesz mizerię swoich argumentów, używając określeń „kretyn”, „bredzisz” itp.”

          To prawda… nie, tylko żartowałem hehe Skoro, wiesz, że co ja czuje podświadomie, to jesteś kolejna osoba na tym forum która ma jakieś nadprzyrodzone zdolności.

          Powiem Ci dlaczego tak napisałem, ponieważ nie napisałeś o jakie błędne wnioski Ci chodzi.

          Ponieważ uczepiłeś się tego „kretyna”, to wyjaśnię Ci o co chodzi. Pierwsze moje zdanie skierowane do Ciebie to był taki sam głupi żart jak Twój, wiem, że to jest odczucie czysto subiektywne, ale nie przeszkadzało mi to w byciu złośliwym, bo wkurwiają mnie takie żarty. To tak jak byś sobie żartował z przypadkowo poznanej kobiety, że w szachy nie ma z tobą szans, a okazałoby się, że zrobiłaby Ci mata w kilka minut w towarzystwie innych – Prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia jest niewielkie, ale naprawdę można się czasami naciąć.

          Wyciąganie takich wniosków na podstawie tak wąskich danych jest po prostu głupie – to przedwczesne uogólnianie. Dobrze, że napisałeś, że jesteś prawie pewien, a nie pewien – być może trochę Cię to ratuje. Trudno mi powiedzieć, czy spełniam te warunki, musiałbym się nad tym dłużej zastanowić, powiem tak – różnie to bywa.

Comments are closed.