Wchodzą w okna i framugi. Trwa inwazja biedronek azjatyckich. Jak zabezpieczyć swój dom przed tymi intruzami?

Odmiany barwne biedronki azjatyckiej. Foto: wikimedia/ ©entomart
Odmiany barwne biedronki azjatyckiej. Foto: wikimedia/ ©entomart

Od ponad 10 lat w Polsce trwa inwazja azjatyckich biedronek. Szczególnie widoczne są w październiku, kiedy – poszukując miejsca do zimowania – masowo wlatują do mieszkań i innych pomieszczeń. W tym roku to już ostatni moment ich nalotu.

Harmonia axyridis to pochodzący z Azji gatunek biedronki, który media ochrzciły wojowniczym mianem – „ninja”. Czasem nazywana jest też biedronką azjatycką lub arlekinem.

Po raz pierwszy biedronkę ninja z Azji do Kalifornii sprowadzili Amerykanie w 1916 roku. Miała wówczas zwalczać szkodniki upraw, głównie mszyce.

Jednak biedronka ninja wymknęła się spod kontroli i rozpoczęła swą światową inwazję. W Europie po raz pierwszy „dzikie” arlekiny zaobserwowano w 1999 r. w Niemczech.

W następnych latach pojawiały się w kolejnych krajach zachodniej Europy, a w 2006 r. dotarły do Polski. Najpóźniej, bo dopiero w październiku 2013 roku, pojawiły się na Suwalszczyźnie.

„Do dziś w północno-wschodniej części Polski jest ich zdecydowanie mniej niż na południu i nad morzem. Tam jest bardziej surowy, kontynentalny klimat, a dla biedronki azjatyckiej to nienajlepsze warunki” – powiedział dr Piotr Ceryngier z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, który tworzył mapę występowania biedronki ninja w Polsce.

Jesień, zwłaszcza październik, to czas, gdy arlekiny, zbierają się w miejscach, gdzie zamierzają spędzić zimę, zwykle we wnętrzach budynków. W ciepłe i słoneczne dni mogą się masowo gromadzić na murach domów, szczególnie od strony nasłonecznionej, a następnie wnikać do środka przez okna i inne otwory.

Nalotom biedronek do domów sprzyja ciepła, słoneczna pogoda.

„Ponieważ w tym roku w pierwszej połowie października było deszczowo i zimno, to biedronki nieco opóźniły swoją inwazję. Obecna słoneczna, ciepła i bezwietrzna pogoda sprzyja ich migracji do domów. To najprawdopodobniej już jej ostatni moment w tym roku ze względu na zbliżające się ochłodzenie” – wyjaśnia dr Ceryngier.

Zdarza się, że – jeśli nalot H. axyridis jest intensywny – biedronki sprawiają wrażenie bardzo pobudzonych i stosunkowo często kąsają ludzi. Ukąszenie może wywołać reakcję alergiczną, a naciśnięta czy ujęta w dłoń biedronka wydziela żółtą hemolimfę. Hemolimfa powoduje trudne do usunięcia plamy na ubraniach i ścianach.

CZYTAJ DALEJ ->