Wojna handlowa USA-Chiny przybiera na sile. Inwestorzy wyprzedają miedź i inne metale bazowe

Starcie USA kontra Chiny. / fot. YouTube
Starcie USA kontra Chiny. / fot. YouTube

Miedź na giełdzie metali LME w Londynie mocno tanieje, podobnie jak inne metale bazowe. Miedź w dostawach 3-miesięcznych na LME kosztowała po otwarciu handlu 6.176,50 USD za tonę, po zniżce o 1,0 proc., ale teraz metal traci już 1,6 proc. – podają maklerzy.

Inwestorzy pozbywają się też innych metali przemysłowych na LME: cynk zniżkuje o 1,5 proc., nikiel traci 0,8 proc., a ołów tanieje o 1,3 proc.

Na giełdzie metali w Szanghaju miedź staniała o 1,7 proc., cynk stracił 1,4 proc., a nikiel zniżkował o 2,1 proc.

Na rynkach rosną obawy o perspektywy dla chińskiej gospodarki, rynków akcji i walut, bo „rozgrzewa się” wojna handlowa USA-Chiny.

„Metale przemysłowe tanieją w związku z niepokojem, że wojna handlowa USA-Chiny będzie miała negatywny wpływ na konsumpcję” – piszą w nocie analitycy Commonwealth Bank of Australia.

„Inwestorzy próbują ustalić czy mamy do czynienia z awersją do ryzyka, czy też jest to początek ogromnej korekty” – mówi Stephen Innes, szef handlu w regionie Azji i Pacyfiku w Oanda Corp. w Singapurze.

Podczas poprzedniej sesji na LME w Londynie miedź straciła 53 USD, do 6.239,00 USD za tonę. (PAP Biznes)

7 KOMENTARZE

  1. Ja nigdy nie miałem „awersji do ryzyka”. Chłopaki pod celą mogą poświadczyć.

  2. To są tylko i wyłącznie ceny spekulacyjne! Ciekawe ilu tych „brokerów” posiada choćby kilogram miedzi czy litr ropy naftowej, którą tak strasznie „handlują”. Wogóle to powinien być zaraz takich spekulacji to świat by od razu znormalniał. A ta to na różnych „parkietach” można sobie kupić, ropę, miedź, złoto, zboża, może za niedługo będzie też chleb czy czosnek, oczywiście na tony? Te ceny nie mają zadnego oparcia w rzeczywistości i są czystą spekulacją!

    • to nie spekulacja tylko globalny wolny rynek , stabilne ceny sa tylko w komunizmie niezależnym od praw podaży i popytu, no i w korwinizmie gdzie wszystko bedzie za darmo
      to że płacisz za coś taniej (np gaz) niż oznajmia rynek jest w gruncie rzeczy tfu socjalizmem

      • No i po co bronisz spekulantów? Przecież od dawna wiadomo, że te wszystkie wahnięcia cen czegokolwiek służą tylko i wyłącznie pośrednikom (spekulantom) żeby upłynnić zyski, czyli tzw strzyżeniu owiec. Tak jest ze wszystkim co jest „notowane” na giełdach, od ropy, przez kredyty, waluty po metale. Mało na świecie chyba żyjesz i niewiele pojmujesz, co? Szukaj, internet jest jeszcze wolny.

        • Gdyby internet był „wolny” nie byłoby cenzury. A jest. „According to a study published in Nature,Google indexes no more than 16 percent of the surface Web and misses all of the Deep Web. Any given search turns up just 0.03 percent of the information that exists online (one in 3,000 pages). It’s like fishing in the top two feet of the ocean—you miss the virtual Mariana Trench below.”
          —-
          popsci.com/dark-web-revealed

Comments are closed.