Kobieta w ciąży broniła niepełnosprawnego syna. Policjanci ją skatowali. Poroniła, a sąd skazał ją na 6 miesięcy więzienia

Policja. Zdjęcie ilustracyjne

Pani Anna Hallmann, która mieszka na osiedlu Biskupia Górka w Gdańsku, przeżyła prawdziwy życiowy dramat. W 2014 roku policjanci skatowali ciężarną kobietę, bo broniła niepełnosprawnego syna. Co nie mieści się w głowie to fakt, że kobieta poroniła a następnie została skazana za przemoc wobec funkcjonariuszy.

„Policja wszystkich mieszkańców Biskupiej Górki uważa za patologię. Są przekonani, że mogą z nami robić, co chcą, a i tak nikt nie stanie w naszej obronie” – mówi w rozmowie z Fakt24.pl pani Anna.

Jak wyglądały okoliczności dramatycznej sytuacji?

30 sierpnia 2014 roku Anna Hallmann i jej synowie jedli w mieszkaniu obiad, gdy nagle zza okna dobiegł ich czyjś krzyk. „Ktoś wołał: „Ratunku! Pomocy! Biją!”. Poderwaliśmy się, żeby zobaczyć, co się stało. Okazało się, że policja ściga jakiegoś mężczyznę” – opowiada.

„Synowie wybiegli, bo chcieli pomóc temu człowiekowi. Po chwili zobaczyłam, że starszy syn, który jest niepełnosprawny osuwa się na ziemię. Wybiegłam po niego. Leżał przed budynkiem. Był półprzytomny. Dopiero później okazało się, że policjant dwukrotnie poraził go paralizatorem z bliskiej odległości, około 20 cm, od serca” – powiedziała pani Anna.

„Udało mi się dociągnąć syna na próg klatki. Wówczas jeden z funkcjonariuszy, w jakimś nieprawdopodobnym szale, dobiegł do mnie i z całej siły zaczął napierać na mnie klatką piersiową. Zaparłam się rękoma i nogami o drzwi, żeby nie przewrócić się na leżącego na ziemi syna. Policjant napierał, by chwycić go przez moje ramię – kontynuuje dramatyczną opowieść 42-latka. – Nie wiedziałam co się stało. Pytałam funkcjonariusza, o co chodzi, za co chce bić moje dziecko, ale to wywołało w nim prawdziwą furię. Widząc tę agresję, krzyknęłam do syna, żeby uciekał do domu. Kiedy syn schował się w mieszkaniu, wówczas policjant wepchnął mnie na klatkę schodową i zaczął katować” – mówi z płaczem kobieta.

Według Anny Hallmann, agresywny policjant chwycił ją za włosy i zaczął wielokrotnie uderzać jej głową o ścianę. „Traciłam i odzyskiwałam przytomność. Później przyszedł drugi funkcjonariusz i zaczął okładać mnie pałką. To, co działo się później, znam tylko z relacji synów i sąsiadów. Podobno policjanci wywlekli mnie nieprzytomną przed budynek i ciągnęli po chodniku jak przysłowiowy worek kartofli. Wtedy byłam już w pierwszych tygodniach ciąży. Wiem też, że twierdzili, że symuluję i nie chcieli wezwać karetki” – opowiada. Hellmann kilka dni później poroniła.

Szokujący wyrok sądu

Pani Anna ma obdukcję lekarską z tego potwornego zdarzenia a ponadto mieszkańcy sąsiednich budynków nagrali, jak poturbowana leży na ziemi. Potem zaczął się następny koszmar – sądowy. Pani Hellmann została oskarżona o użycie przemocy, wobec interweniujących policjantów. Proces miał charakter niejawny. Sprawa ciągnęła się w sądzie aż cztery lata i miała charakter niejawny. W zeszłym tygodniu Sąd Okręgowy w Gdańsku w końcu wydał wyrok.

„12 lutego 2018 roku zapadł wyrok skazujący Annę H. (dawniej L.) na karę 6 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cel społeczny, wskazanej przez Sąd, w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym; Sąd orzekł również od Anny H. na rzecz pokrzywdzonych nawiązki po 250 złotych. Wyrok nie jest prawomocny. Sędzia sporządza uzasadnienie” – poinformował Fakt24 Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.

23 KOMENTARZE

    • Polska wtedy będzie normalnym państwem gdy ludzie przestaną się zwracać do policjanta „panie władzo”. Zapamiętajcie to!
      Tak naprawdę to pies jest pogrzebany gdzie indziej. Jest tej policji 3-5x za dużo i szuka sobie zajęcia podobnie jak GL/AL w czasie okupacji niemieckiej rabowała chłopów i dwory z pościeli i majtek jak to pokazuje z dokumentów pan Leszek Żebrowski.

      Podaję szczegółowy trop. Stan etatowy Policji Państwowej według preliminarza budżetowego na rok 1920 wynosił 29511 policjantów w tym 723 oficerów. W 1937 roku przewidziano etaty dla 28 716 policjantów zaś stan etatowy Policji Państwowej w roku 1938 liczył 29 936 szeregowych i 850 oficerów … i był porządek.

      Dzisiaj jest to 103309 etatów (cztery razy więcej) i jest tak jak widać. Patrz sprawa Olewnika i jej podobne, choć może mniej drastyczne.

      Dodam, że w 1938 nie było indywidualnych środków łączności, samochodów, komputerów i temu podobnych bardzo pomocnych i użytecznych policji akcesoriów a terytorium RP było około o 25% większe. Liczbie ludności w tym czasie jest podobna a więc wniosek taki, że dzisiaj powinno wystarczyć 15 000 – 20 000 etatów. Co zatem robi te dodatkowe 90 000 policjantów? Niektórzy odczuli to na własnej skórze.

      Druga zasadnicza różnica to taka, że przed 1939r. każdy z funkcjonariuszy rozpoczynający służbę składał następującą przysięgę: „Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonym mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma; Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonywać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż” … i może w tym cała tajemnica tej różnicy i odpowiedź czemu tak jest.

      • Byl porzadek? Poczytaj troche na ten temat. Poczytaj jak wygladalo zycie mieszczan i chlopow. Dowiedz sie ile przestepstw istnialo w kodeksie karnym. Ile jest teraz. Pewnie w 39 policjanci byli lepiej przeszkoleni w zakresie przestepczosci internetowej.

  1. A czy nie nalezaloby w podobny sposob wpierdolic sedziemu, poczym zaskarzyc go o cokolwiek? Ma gnojek tylko jedna przewage, ze nie moze poronic, choc w dzisiejszych czasach to juz wogole nie wiadomo, kto i czym sie odlewa.

  2. Ludzie zastanowcie sie. Rodzinka zobaczyla, ze policja goni czlowieka wiec wybiegli pomoc temu czlowiekowi. To na pewno nie jest patologia. Przedstawiona jest relacja tylko jednej strony i to strony bardzo wiarygodnej.

    • Ty jak widzisz ze policjant goni bandziora to nie tylko zastanawiasz sie jak pomoc bandziorowi, ale natychmiast atakujesz policjanta, tak?

      Siedzialaby patologia w domu to nie byloby sprawy. Policja jest od tego zeby ganiac bandytow.

  3. Ktoś chyba panom policjantom i Wysokiemu Sądowi powinien zademonstrować, co to znaczy „użycie przemocy”,  żeby następnym razem wiedzieli.

  4. Jakby nie bylo panstwa i jego policjantow to kto by bil ciezarne kobiety?

  5. Psiarnia też się chce bronić- występując z wstecznym powództwem- z ofiary robiąc agresora.To można zrozumieć.
    Chytre ******y.
    No,ale sędzia powinien to widzieć i nie dopuszczać do rozprawy.
    I dlatego , Naród powinien zacząć patrzeć na łapy tej sitwy.
    Bywa w Polsce tak ,że 35 latek jest sędzią – jak można kompulsywnych młokosów dopuszczać do orzekania?

  6. No bandycie uciekającemu przed Policją trzeba pomagać bo to zapewne biedny człowiek. Dziś czytałem jak policjantka po służbie w Stanach zastrzeliła bandytę który z bronią podszedł do matek i dzieci. Tam jest bohaterką, to była by najgorszym plepsem bo przecież skrzywdziła bandytę. Czemu temu biednemu bandycie nikt tam nie pomógł. Zwyrodnialcy!

  7. Sąd okregowy w Gdańsku , i prokuratua. aka, nie pamietam , nie wiedziałem.
    To patologia ten sąd jest

  8. Kto w ogóle napisał ten badziew. Pewnie początkujący dziennikarz gazetki szkolnej. Z tej biednej kobiety naprawdę zrobił patologię. Nie przedstawił na jej korzyść żadnych dowodów tylko tyle że wraz z synami chciała pomuc bandycie uciekającemu przed Policjantami. BRAWO Autor!!!

  9. Ten sam autor w innym artykule pisze że „bronił się przed bandytami teraz odpowie za rasizm”. No jak on śmiał się bronić przed bandytami jeszcze by ich zranił. Co on sobie myślał? Przecież nawet Policja ich nie goniła.

  10. MANIPULACJA SOMMER MANIPULACJA

    Cytat:
    „Okazało się, że policja ściga jakiegoś mężczyznę” – opowiada (rzekoma ofiara).
    „Synowie wybiegli, bo chcieli pomóc temu człowiekowi. ” (oczywiscie ma na mysli bandyte a nie policjanta)

    I wszystko na ten temat. Czego nie rozumiesz?
    Jesli chodzi o mnie to BRAWO POLICJA.

  11. odgrzewany kotlet, już 10-ty raz, o tym piszecie

    na Biskupiej mieszka tylko patola, normalni ludzie się tam nie zapuszczają, zresztą ten jej syn, jak na „niepełnosprawnego” jest dość sprawny, skoro tłucze się z policją, typowi wyłudziciele zasiłków, beneficjenci 500+ w koszulkach z napisem „CHWDP”, ZUS powinnien się nimi zająć i odebrać świadczenia, szkoda tego dziecka, ale z drugiej może to i dobrze, że nie będzie się wychowywało w takich warunkach, choć pewnie mamuśka zaraz znowu zajdzie ciążę, aby było kolejne 500zł

  12. Socjalizm jest – Gospodarka Centralnie zarządzana Jest – Nawet ZOMO Wróciło !

    A potem policja się dziwi czemu ich ludzie nie lubią….

  13. Ależ głupi artykuł A jeśli to prawda to baba i jej synowie głupi jak buty policja goni bandziora i krzyczy że biją A co mają robić głaskać i prosić? Jak ucieka w normalnej policji powinien dostać strzała w noge i wio A baba z synkami powinna dalej wciagac tv A nie bronić bandyty xD

Comments are closed.