Ukazała się pośmiertna książka Stephena Hawkinga. „Boga nie ma, nikt nie stworzył wszechświata”

Stephen Hawking/fot. YouTube
Stephen Hawking/fot. YouTube

Wydano książkę Stephena Hawkinga, w której zawiera on krótkie odpowiedzi na wiele pytań. Jedną z nich jest teza, że Bóg nie istnieje.

W książce zatytułowanej „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania” zmarły w marcu słynny fizyk zawarł swoje krótkie odpowiedzi na dużo pytań i prognozy w wielu kwestiach. Jedną z nich jest teza, że Boga nie ma.

Jesteśmy wolni w wierze w to, co chcemy. I moim zdaniem najprostszym wyjaśnieniem jest, że nie ma Boga – napisał Hawking. Dodał też, że „nikt nie stworzył wszechświata i nikt nie kieruje naszym losem”.

Myślę, że wiara w życie po śmierci jest tylko pobożnym życzeniem. Nie ma wiarygodnych dowodów na to i to ulatuje we wszystkim, co wiemy o nauce. Myślę, że po śmierci wracamy do prochu – twierdzi. Jednak z jakiegoś powodu uważa, że „istnieje sens, w jakim żyjemy, w naszym wpływie i genach przekazywanych dzieciom”.

Oprócz tego wyraził obawy o powstanie rasy nadludzi. Wiąże to z badaniami genetycznymi. Początek miałby się wziąć od bogatych osób.

Jestem pewien, że ludzie odkryją jeszcze w tym stuleciu, jak modyfikować inteligencję i instynkty, takie jak agresja. Prawdopodobnie będą ustanawiane prawa przeciwko inżynierii genetycznej. Ale niektórzy ludzie nie będą mogli oprzeć się pokusie poprawy ludzkich cech, jak np. pamięć, odporność na choroby czy długość życia – napisał Stephen Hawking. Zaś „kiedy pojawią się tacy nadludzie, pojawią się poważne problemy polityczne z ludźmi nieulepszonymi, którzy nie będą w stanie konkurować” z nadludźmi.

Prawdopodobnie umrą lub staną się nieistotni. Zamiast tego pojawi się wyścig samoprojektujących się istot, które stale się rozwijają – napisał.

Źródło: express.co.uk

Comments are closed.