
20-letni kierowca jechał jak rajdowiec, tyle że przez teren zabudowany. Stracił panowanie nad kierownicą, odbił się i wylądował na ganku zajazdu.
Niewiele brakowało do tragedii. Kilka minut wcześniej, dokładnie w miejscu uderzenia, stała kobieta z dzieckiem. Tam znajdowały się ławka i stolik dla gości, a obok znajduje się plac zabaw dla dzieci.
Kierowca był trzeźwy, ale był już wcześniej karany za jazdę bez uprawnień. Policjanci z tego powodu odstąpili od ukarania 20–latka mandatem karnym i skierowali sprawę do sądu.
Mężczyzna przyznał się do stawianego mu zarzutu stworzenia niebezpieczeństwa w ruchu drogowym. Poddał się dobrowolnie karze 3–letniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych. Ostateczna decyzja co do wymiaru kary, zależeć będzie jednak od sądu.
#Jazda 20–letniego #kierowcy o włos nie doprowadziła do #tragedii. Mężczyzna stracił panowanie nad kierownicą i wjechał w ganek zajazdu, znajdującego się tuż przy drodze K22. Kilka minut wcześniej w miejscu uderzenia znajdowała się kobieta z dzieckiem. https://t.co/c2TwDCsFgF pic.twitter.com/g8r8JbyrtE
— Lubuska Policja (@Lubuska_Policja) 22 października 2018
Źródło: Policja Lubuska