TYLKO U NAS: Cyrk podczas wyborów w Warszawie! W trzech komisjach frekwencja wyniosła 100 procent. W innych wyjęto więcej ważnych kart do głosowania niż wydano

Urna podczas wyborów samorządowych 2018. / fot. PAP/Wojciech Pacewicz
Urna podczas wyborów samorządowych 2018. / fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Jak co 4 lata wokół wyborów samorządowych robi się istny cyrk. W tym roku pierwsze przypadki esencji d***kracji odnotowano w Warszawie, gdzie komisje wyjmowały z urn więcej kart, niż wydawały wyborcom. W przypadkach trzech komisji frekwencja wyniosła równo 100 procent lub więcej.

Wszyscy dobrze pamiętamy to, co działo się przy poprzednich wyborach samorządowych, zarówno 8 lat temu, jak i w 2014 roku. Te ostatnie wybory przeszły do niechlubnej historii polskiej d***kracji. Po ujawnieniu wielu nieprawidłowości środowiska narodowe i wolnościowe protestowały pod siedzibą PKW.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie obędzie się bez kolejnego zamieszania, choć może nie na tę skalę. Pierwsze niepokojące informacje spływają z Warszawy, gdzie trzy komisje wyborcze odnotowały frekwencje na poziomie 100 procent lub wyższą.

Obwód nr 610 na Ursynowie – w tej komisji frekwencja wyniosła równo 100 procent, uprawnionych do głosowania było 1355 osób i tyle też otrzymało kartę do głosowania. Całe szczęście, że w przypadku tej komisji chociaż liczba kart wyjętych z urny się zgadza. Zwyciężył tutaj Rafał Trzaskowski, na którego głosowało 852 osób.

Protokół głosowania obwodowej komisji wyborczej nr 610 w Warszawie. / Źródło: Prt Sc wybory2018.pkw.gov.pl

Obwód nr 390 na Pradze Północ – w tej komisji frekwencja wyniosła równo 100 procent. Uprawnionych do głosowania było 706 osób i wydano 706 kart, jest tylko jeden problem. Z urny wyjęto 708 kart, tyle że 6 z nich było nieważnych. W każdym razie tu także wygrał Rafał Trzaskowski zdobywając 347 głosów, czyli niecałe 50 procent.

Protokół głosowania obwodowej komisji wyborczej nr 390 w Warszawie. / Źródło: Prt Sc wybory2018.pkw.gov.pl

Obwód nr 675 na Bemowie – charakteryzuje się niezwykłą różnorodnością. Uprawnionych do głosowania było 918 osób i tyle też wzięło udział w głosowaniu, z tym że z urny wyjęto już 921 kart, a 919 z nich było ważnych. Można powiedzieć, że w tej komisji frekwencja nawet przekroczyła 100 procent. Tu także górą Rafał Trzaskowski, który zdobył 458 głosów.

Protokół głosowania obwodowej komisji wyborczej nr 675 w Warszawie. / Źródło: Prt Sc wybory2018.pkw.gov.pl

Jest również wiele przypadków komisji, w których liczba kart wyjętych z urny nie zgadza się z liczbą kart wydanych. O ile bilans jest ujemny można to wytłumaczyć tym, że ktoś odebrał kartę, ale np. na prezydenta nie chciał głosować i wyniósł ją z lokalu. Bilans dodatni tłumaczony jest tym, że ktoś przyniósł ze sobą „podrobioną” kartę do głosowania.

Obwód nr 598 na Ursynowie – w tej komisji wydano 1338 kart do głosowania, a z urny wyjęto ich 1390. Okazuje się, że wynik zawyżyły karty, które zostały uznane za nieważne. Komisja może tak zadecydować w przypadku braku pieczęci, innego układu niż urzędowo ustalony etc. Łącznie oddano w tej komisji 1298 głosów ważnych, z których najwięcej, bo ponad 60 procent zdobył Rafał Trzaskowski.

Protokół głosowania obwodowej komisji wyborczej nr 598 w Warszawie. / Źródło: Prt Sc wybory2018.pkw.gov.pl

Obwód nr 754 na Bemowie – w tej komisji wydano 1142 kart do głosowania, a z urny wyjęto ich 1177. W tym przypadku mamy do czynienia z większym cyrkiem niż na Ursynowie, bowiem liczba kart uznanych za ważne wynosi 1149 i także przekracza liczbę kart wydanych. 628 głosów zdobył w tej komisji Rafał Trzaskowski, co pozwoliło mu na zdecydowaną wygraną.

Protokół głosowania obwodowej komisji wyborczej nr 754 w Warszawie. / Źródło: Prt Sc wybory2018.pkw.gov.pl

W artykule podano oczywiście tylko przykładowe komisje, z dużej części danych nie ma jeszcze na stronach Państwowej Komisji Wyborczej, w kolejnych przykładach można by wskazywać na niezgodność kart wyjętych z wydanymi. Jednak i na podanym przykładzie widać nieprawidłowości, które mogą się pogłębiać. Jeżeli odnotowaliście w waszych miastach podobne przypadki cudownej mocy d***kracji piszcie na: redakcja@wolnosc24.pl !

Źródło: wybory2018.pkw.gov.pl

43 KOMENTARZE

  1. Zaraza robi co może żeby się utrzymać przy korycie, ryje przyrośnięte – i tyle. Nihilizm moralny to cecha lewackiego barachła.

    • Jaki dostał 49%
      Trzaskowski 60%
      Krzekotowska 34%
      Trzecia tura wyborów. Po co druga w ogóle

  2. A gdzież są funkcjonariusze: Kierownik synagogi, PIS infantylizm i cała reszta przedwyborczych gnid?

  3. Na Białorusi czy w Rosji im coś się nie podoba, ale jak na swoim to już wszystko cacy.

    • Na Białorusi w Rosji, Iranie, Syrii rządzą właściwi ludzie a nie sterowane lewactwo typu PiS, PO, SLD, N, Macron, Merkel, Lovfen …

  4. Brałem udział- jako członek komisji- w wielu wyborach i powiadam wam, takiego burdelu jak w niedzielę nigdy nie widziałem. Obwody wyborcze zostały pozmieniane, ale nikt nie pofatygował się aby w miejscach gdzie przez lata były komisje (a teraz ich nie ma) zamieścić jakąkolwiek informację. Wyborcy, gdy już dotarli, urządzali awantury komisji- tak jakby to była nasza wina. e-PUAP- kolejna porażka. W obwodzie na wybory przyszło (policzyłem) 63 wyborców którzy dopisali się do spisu wyborców przez e-PUAP- a w spisie dostarczonym do Komisji ich nie było!!! Na ponad 450 Komisji w Krakowie było 8 numerów kontaktowych z urzędnikami weryfikującymi spisy wyborców!! Non stop zajęte!! Praca- od 6 rano do co najmniej 22. Ponowne ściąganie członków „dziennych” komisji bo wydrukowane protokoły (tożsame z tymi wypełnianymi po zakończeniu prac) również musieli podpisać- a info o tym dotarło do „nocnych” komisji o 23…..
    Burdel. chaos, ignorancja urzędników z UM i Miejskiej Komisji Wyborczej, wkurzeni wyborcy, awantury, wzywanie policji- obraz wyborów w Krakowie!!!

    • I jeżeli praca „nocnych” komisji jest wyliczona na 300zł dla członka- to ten z dziennej za 5-6 godzin pracy w sobotę (liczenie kilku tysięcy kart- w wypadku „mojej” komisji ponad 6300) i za 17 godzin pracy w niedzielę powinien dostać minimum 1000zł!!!

      • Dodaj jeszcze trzy szkolenia. Praca pod presją w bałaganie nigdy więcej nawet za dwa razy więcej 🤔

        • Trzy? Były dwa- jedno ogólne, drugie dla przewodniczących komisji i zastępców.

    • Też ściągałem komisję, aby ponownie podpisać protokół, tyle, że niedługo później Delegatura (zwierzchnik Miejskiej Komisji Wyborczej) po mojej interwencji, potwierdziła, że to całe ściąganie ponowne komisji było zbędne, ponieważ protokół „ręczny” jest równie ważny jak ten „komputerowy”. Mogliśmy odmówić ponownego przyjeżdżania do lokalu i spokojnie nie wyłazić spod kołder.

      • No widzisz, a u mnie przewodniczący „nocnej” Komisji zadzwonił do mnie żebym ściągał dzienną zmianę bo potwierdził w rozmowie z Miejską Komisją Wyborczą że podpisanie komputerowych protokołów jest niezbędne. BURDEL, CHAOS, NIEKOMPETENCJA URZĘDASÓW!!!!

  5. Tak jest od lat 90tych przewodniczącym komisji byłem dwa razy pierwszy i ostatni. Przeliczłem tylko karty nie wydane i odzielałem na drugi stół karty ważne przed liczeniem.

  6. Jeśli istotnie w tylu okręgach wyborczych w Warszawie było więcej kart wyborczych w urnach niż dano głosującym to wybory w Warszawie powinny być powtórzone.

  7. Rozwiązanie jest proste – W jednym miejscu były dwie komisje wyborcze, a ludzie omyłkowo wrzucali karty nie do tych urn co trzeba. Można się rozejść.

  8. Przepraszam, czy te informacje nie są wyssane z palca?
    Szukam, ale nie widzę, żeby podne źródło, czyli źródło wybory2018.pkw.gov.pl udostępniło przywołane protokoły. Bardzo proszę o precyzyjne podanie żródła, aby każdy mógł sobie sprawdzić, to o czym piszecie, albo nie wciskajcie kitu.

  9. pomylka komisji a polmozgi juz wietrza spiseg na pewno masonsko zydowski oplacony przez sorosa c’nie?

    • „spiseg” „c’nie” – o mamo…
      Jaki jest sens pisania „c’nie” zamiast „co nie”? Apostrof zastępuje „o”, oszczędza się JEDNO kliknięcie spacji (albo i nie, część napisałaby razem).

  10. to sie zdarza. u mnie w komisji karty sie czasem sklejaly, a ludzie je i tak wypelnili i wrzucili. dwie osoby uczciwie oddaly. w sumie na 1500 bylo z 4 takich moze. to niby dramat?

  11. Frekwencja 100% to raczej abstrakcja. Ale cóż ja tam wiem… jednak Emma Goldman dobrze kiedyś powiedziała, że gdyby wybory cokolwiek zmieniły, zostałyby zakazane…

  12. eh, nic się nie zmieniło. może ktoś chociaż zgłosi podejrzenie przestępstwa, ale wątpię, by to coś dało w tym ustroju…

  13. Zaorać ten głupi kraj.
    Lub niech już jakiś rozbiór nastąpi czym prędzej.

  14. A nie warto przyjrzeć się nieboszczykom na listach poparcia dla PIS, głosowaniu na 4 ręce, podpisywaniu się przez posłów PIS na długo po głosowaniu, reasumpcjach głosowania, gdy coś poszło nie po myśli mściwie rządzących? Ja wiem, trudno przełknąć, że Trzaskowski wygrał z Jakim z tak porażającą przewagą. Tabuny autokarów z poplecznikami dojnej zmiany nie pomogły. Pewnie Chuck Norris miałby lepszy rezultat niż Jaki. Mało kto w Waw chce rządów postkomunistyczno- kościelnej mafii, pomników nieudaczników; kłamstw i nieszanowania poglądów innych ani rosnącego bizancjum PIS i kościoła, hipokryzji i buty jedynie słusznej partii jej pierwszego sekretarza? Ludzie w Waw nie chcą powrotu komuny i jej totalitaryzmu

    • Bo warszawiacy (celowo z małej litery) pewnie wolą żyć pod rządami mafii reprywatyzacyjnej i nadzwyczajnej kasty sędziów. Kościół ci nie podoba? Niedługo przyjdą islamiści, a oni dla lewaków i gejów nie będą już tacy łagodni jak katolicy. Lepiej już szukaj sobie ładnej kwatery na cmentarzu. Wtedy jeszcze zatęsknisz za Patrykiem Jakim i Jarosławem Kaczyńskim.

Comments are closed.