Żony i dzieci terrorystów z ISIS wracają do swoich domów w Wielkiej Brytanii. Inne kraje Europy mają ten sam problem

Dzieci szkolone przez terrorystów z Państwa Islamskiego. Obrazek ilustracyjny.
Dzieci szkolone przez terrorystów z Państwa Islamskiego. Obrazek ilustracyjny.

Członkinie największej żeńskiej komórki terrorystycznej powiązanej z ISIS oraz ich dzieci planują powrót do Wielkiej Brytanii. Były zatrzymane przez siły kurdyjskie ale zostaną zwolnione z obozów, w których są przetrzymywane.

Informacje pochodzą od krewnych jednej z kobiet. Przekazała ona, że grupa około 80 Brytyjek wraz z dziećmi zamierza wkrótce wrócić do domów w Wielkiej Brytanii. Kolejne mają wrócić w późniejszym terminie. Ich paszporty zostały zwrócone, a brytyjskie władze zwróciły wydały dokumenty pozwalające ich dzieciom na podróżowanie.

Po tym gdy pojawiły się plotki o powrotach członków ISIS, jeden z urzędników ujawnił, że większość wracających do kraju to kobiety i dzieci. Tylko nielicznym mężczyznom pozwolono na powrót. Informacja ta została ujawniona ze względu na coraz naciski ze strony Kurdów, aby rządy krajów z których przybyli zagraniczni bojownicy ISIS, przesiedlili ich do krajów skąd przybyli. W ubiegłym tygodniu Francja zgodziła się na przesiedlenie 150 dzieci nie zgadzając się jednak na powrót ich rodziców. Podobne rozmowy z Kurdami prowadzą także rządy Belgii i Danii. Kurdowie stawiają sprawę jasno: nie zgodzimy się aby pozostali w Syrii. Zagrozili też, że zwolnią obywateli krajów trzecich z obozów w których są przetrzymywani lub wymienią na własnych jeńców przetrzymywanych przez ISIS.

Dziennikarze The Sunday Times zidentyfikowali 6 kobiet z Wielkiej Brytanii, które były żonami bojowników powiązanych z Jihadi Johnem. To on poderżnął gardło amerykańskiemu dziennikarzowi Jamesowi Foleyowi. Gdyby te kobiety pojawiły się w Wielkiej Brytanii zostałyby aresztowane aczkolwiek postawienie im zarzutów może być trudne ze względu na brak możliwości zebrania odpowiednich dowodów na miejscu w Syrii. Do tej pory tylko jedna kobieta spośród tych które wróciły, Tareena Shakil, usłyszała zarzuty związane z terroryzmem. Wiadomo o też o przypadkach przesłuchań ale nie kończyły się one postawieniem zarzutów.

Co najmniej 900 brytyjskich muzułmanów w tym około 150 kobiet wyjechało walczyć w Syrii i Iraku. Rząd brytyjski uważa, że około 360 z nich żyje do tej pory.

Zdając sobie sprawę z problemów z bezpieczeństwem związanych z powrotem takich osób do kraju, brytyjski Sekretarz Obrony, Gavin Williamson, proponował politykę zabijania bojowników ISIS w Syrii.

źródło: The Sunday Times

2 KOMENTARZE

  1. Nigdzie nie wroca. Premier Kanady klaun Trudo powiedzial ze przyjmie terrorystow i ich rodziny do Kanady. Najpierw Kanada wyslala wojsko zeby walczyc z terrorystami a teraz chce ich przyjac zeby ich reedukowac. Biora ich zeby nie mogli laczyc sie z rodzinami w europie. Oczywiscie ze dostana mieszkania zasilki szkoly itd. Ale przeciez jest tylu kryminalistow w kanadzie dlaczego im tego nie dadza? a tylko bandytom muzulmanskim. To potwierdza teorie ze tylko najgrozniesi bandyci sa nagradzani.

Comments are closed.