Koncerny szczepionkowe straszą i liczą kasę. Teraz przekonują, że w Polsce panuje epidemia odry. A jakie są objawy odry?

Tak państwowy urząd straszy odrą. Fot. twitter.gis
Tak państwowy urząd straszy odrą. Fot. twitter.gis

„Epidemia odry” – to tytuł, który od kilkunastu godzin pojawia się we wszystkich mainstreamowych mediach. Dziennikarze przebijają się liczbami i kolejnymi miastami, w których odkryto „epidemię”, a koncerny szczepionkowe już zacierają ręce przed liczeniem zysków.

Strach to jeden z podstawowych elementów, który może zmusić człowieka do reakcji. W przypadku farmakologii to jeden z najlepszych sposobów na budowanie zysków o czym przekonujemy się w zasadzie non stop. Koncerny, które czerpią ogromne zyski z wciskania ludziom „specyfików” falą ogólnopolskiego strachu przed „epidemią odry” chcą wywołać reakcję w postaci tysięcy szczepień na których zbiją miliony.

Główny Inspektorat Sanitarny w swoich oficjalnych komunikatach, ozdobionych przeraźliwie krostowatym niemowlakiem, informuje o „podjęciu wszelkich działań mających na celu ograniczenie możliwości rozpowszechniania się choroby na szeroką skalę”, jednocześnie podkreślając, że „ognisko epidemiczne rozszerza się”.

Gdybyśmy opierali swoją wiedzę wyłącznie na tym czym straszą urzędy i koncerny szczepionkowe, dodatkowo będąc jeszcze rodzicami, to przed naszymi oczami stawałyby tysiące ciężko chorych dzieci, umierających w męczarniach. Gdy jednak przyjrzeć się szczegółowym danym, to obraz odwraca się o 180 stopni.

Uwaga! W Pruszkowie, które media ogłosiły źródłem epidemii, zachorowało 10 osób!

Oficjalne statystyki GIS wskazują, że w Polsce co roku mamy do czynienia ze średnio 60 do 130 zachorowań na odrę! W blisko 40 milionowym kraju to nawet nie setny, ani tysięczny ułamek. Jednak obecnie niemal każdy przypadek zachorowania na odrę jest ogłaszany publicznie i od razu ogłasza się epidemię!

Co więcej, wspominani powyżej dziennikarze, którzy wzbudzają poruszenie społeczne „epidemią”, dziwnym trafem upodobali sobie wymienianie kolejnych powikłań, które mogą wynikać z choroby jaką jest odra. Oczywiście najczęściej podawane są skrajne przypadki śmierci, czy też zapalenia opon mózgowych.

Dla kontrastu podajemy państwu skrajne „działania niepożądane” wykazywane w jednym z najpopularniejszych leków na przeziębienie. Popularne tabletki, które przyjmujemy w trakcie przeziębienia mogą wywołać cyt.: ostrą niewydolność nerek (zagrożenie śmiercią), uszkodzenie wątroby (grozi śmiercią), zaburzenia wytwarzania komórek krwii (grozi śmiercią). Czy zatem masowe przyjmowanie „Gripexu” przez Polaków wywoła epidemię?

W całej tej historii pewni możemy być jednego. Epidemia odry przeminie, gdy koncerny uznają, że Polacy są przekonani do szczepionek. Wówczas pojawią się kolejne: epidemie grypy, epidemie ospy, świńska bądź ptasia grypa etc.

Odra to choroba zakaźna wieku dziecięcego, wywoływana przez wirus odry (Measles virus). Odra zarówno u dzieci, jak i u dorosłych daje podobne objawy (pojawia się m.in. charakterystyczna wysypka), jednak u tych ostatnich choroba może mieć wyjątkowo ciężki przebieg. Odra jest niebezpieczna także w okresie ciąży. To choroba, która daje liczne i groźne powikłania, a jeden na 1000 chorych umiera.

źródło: GIS / Wolność24.pl