Macron orbituje. Prezydent Francji chce powołania armii, która obroni Europę nawet przed Ameryką!

Prezydent Emmanuel Macron wzywa Unię Europejską do powołania swych sił zbrojnych. Mają one ochronić Europę przed Chinami, Rosją, a nawet Stanami Zjednoczonymi.

Prezydent Francji Emmanuel Macron ocenił w wywiadzie dla francuskiego radia Europe1, że Unia Europejska nie będzie w stanie się bronić bez „prawdziwej europejskiej armii”.

– Musimy się sami obronić biorąc pod uwagę Chiny, Rosję, a nawet Stany Zjednoczone – powiedział Macron. – Nie ochronimy Europejczyków, jeśli nie zadecydujemy o posiadaniu prawdziwej europejskiej armii. W obliczu Rosji, która znajduje się przy naszych granicach i która udowodniła, że może być groźna, musimy mieć Europę, która się broni bardziej sama, w sposób bardziej suwerenny, nie będąc tylko zależną od Stanów Zjednoczonych – powiedział szef państwa w rozmowie zarejestrowanej w poniedziałek wieczorem.

Francuski prezydent, który odwiedzał Verdun w setną rocznicę zakończenia I Wojny Światowej porównał obecną sytuację w Europie do lat 30. XX wieku.

Uderzyło mnie, gdy zauważyłem dwie rzeczy, które szokująco przypominają lata 30.: fakt, że naszą Europą wstrząsnął głęboki kryzys ekonomiczny i finansowy (…) oraz wzrost znaczenia nacjonalizmów, które grają na lękach” ludzi – oświadczył Macron. – Tych nacjonalizmów, które domagają się zamknięcia granic i wzywają do odrzucenia obcego – mówił Macron.

Jak dodał, „trzeba mieć świadomość tego, kim jesteśmy i co mamy w życiu; pokój i dobrobyt, który jest w Europie od lat 70., to wyjątkowy złoty okres naszej historii”. Prezydent podkreślił jednak, że „Europa z pewnością stała się zbyt ultraliberalna i nie gwarantowała już klasie średniej dobrego życia”.

Macron w rozmowie z Europe1 odniósł się także do zapowiedzi amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu USA z traktatu INF (o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu).

Kto jest tego główną ofiarą? – zapytał Macron, odpowiadając: – Europa i bezpieczeństwo. Świat, w którym żyjemy, jest groźny – ostrzegł.

Im gorsze są notowania francuskiego prezydenta, tym bardziej kontrowersyjne są jego wypowiedzi i zachowania. Macron cieszy się niższą popularnością niż na tym samym etapie prezydentury Francois Hollande, które zakończył swe urzędowanie w upokorzeniu i poczuciu całkowitej klęski. W sondażach po raz pierwszy w historii na czoło wysunął się Front Narodowy i zepchnął ugrupowanie Marona En Marche na drugie miejsce.

W półtora roku Macron całkowicie roztrwonił swój kapitał polityczny i już w samej Francji jest traktowany jako osoba wręcz niepoważna. We wrześniu przemawiając na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ wezwał on państwa świata do wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi za to, że administracja Trumpa wypowiedziała Porozumienia Paryskie. Teraz nawołuje do stworzenia armii, która miałaby obronić Europę nawet przed USA. To już nie są wizje. To są rojenia i umysłowe aberracje człowieka, któremu się zdaje, że jest nowym Napoleonem

Comments are closed.