Prezydencki deal dokonany. Teraz HGW umywa ręce

Hanna Gronkiewicz-Waltz. Foto: PAP/Stach Leszczyński
Hanna Gronkiewicz-Waltz. Foto: PAP/Stach Leszczyński

Ręka rękę myje. To stare rzymskie przysłowie doskonale pasuje do dealu jaki zrobili dwaj prezydenci, Polski i Warszawy.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz doprowadziła do zakazu Marszu Niepodległości, o co jej środowisku chodziło, a prezydent Polski i premier oraz ich środowisko przejmują Marsz i jego trasę, o co im chodziło.

HGW po dokonaniu tego dealu umyła ręce i teraz czeka na rewanż, czyli pewnie na zaprzestanie „nękania” ją, przez Jakiego komisję i ostateczne zamiecienie tej sprawy pod dywan.

„Uroczystości państwowe są poza kompetencjami urzędu miasta. Oficjalne organizowanie marszu przez prezydenta oznacza, że teraz za wszystkie wydarzenia podczas tych uroczystości oraz za sprawy związane z bezpieczeństwem odpowiada Kancelaria Prezydenta RP” – powiedział Onetowi Bartosz Milczarczyk, rzecznik stołecznego Ratusza.

„Oczywiście organizatorzy Marszu Niepodległości nadal mogą odwołać się od decyzji prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Mają na to 24 godziny od chwili jej wydania. Sąd może przyznać rację pani prezydent albo organizatorom zgromadzenia, ale może też uznać, że nie będzie zajmować się sprawą, skoro na planowanej wcześniej trasie Marsz Niepodległości nie może się odbyć, bo będą zorganizowane tam uroczystości państwowe, które zawsze mają pierwszeństwo” – dodaje Milczarczyk.

Kancelaria Prezydenta po spotkaniu Duda-Morawiecki: zostanie zorganizowany wspólny marsz.

„Marsz będzie objęty patronatem przez prezydenta. Organizacją marszu zajmie się rząd. Zapraszamy wszystkie Polki i wszystkich Polaków do udziału w tym marszu” – przekazał rzecznik prezydenta.

Roma locuta, causa finita.