Wolnościowiec odpowiada żydowskiemu publicyście: „Nie mówcie Polakom co mają robić we własnym domu!”

Marsz Niepodległości 2017. Foto: tter
Marsz Niepodległości 2017. Foto: tter

„Nie chcę neofaszystów i nacjonalistów w przestrzeni publicznej” – to tytuł artykułu napisanego przez żydowskiego publicystę Igora Lendorfa. To kolejny, ostry atak w zbliżający się Marsz Niepodległości.

Kłamstwa i manipulacje postanowił skomentował działacz partii Wolność, przewodniczący oddziału w Londynie, Jakub Andrzej Grygowski.

Pan Igor Lendorf, przedstawiciel narodu starszych i mądrzejszych, łaskaw był udostępnić na swoim koncie na Twitter artykuł dotyczący zbliżającego się Marszu Niepodległości. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że artykuł okraszony został wymownym tytułem „nie chcę neofaszystów i nacjonalistów w przestrzeni publicznej”.

Cóż, p. Lendorf zdaje się nie rozumieć definicji słów, których używa. Ponadto kolejny raz widzimy jak pewna mniejszość narodowa próbuje mówić Polakom co mają robić we własnym domu.

Panu Lendorfowi chciałbym zakomunikować, bo być może o tym nie wie, że w Marszu Niepodległości kazdego roku wspólnie idzie przez Warszawę sto tysięcy polskich patriotów kochających ojczyznę wraz z rodzinami. To sto tysięcy patriotów, których przodkowie często ryzykowali życie swoje i swoich rodzin, by ratować przed nazistami ziomków p. Lendorfa. W tej sytuacji wypadałoby zachować minimum taktu i okazać wdzięczność chociażby milczeniem.

W tegorocznym Marszu pójdę kolejny raz również ja. Czy można mnie nazwać nazistą lub neonazistą? Wszelkim socjalizmem brzydzę się jak niczym innym, wszakże nazizm to nic innego jak narodowy socjalizm. Należy także pamiętać, że nazizm niemiecki był połączony z szowinizmem narodowym Niemców oraz psychopatycznymi zapędami pewnego austriackiego akwarelisty, czego w Polsce nigdy nie było. Polscy patrioci kochają swój kraj, nacjonalizm w Polsce nie nosi znamion szowinizmu.

No dobrze, a teraz może kilka słów o udostępnionym przez p. Lendorfa artykule, który napisała była p. Katarzyna Markusz. Co w nim możemy przeczytać?
Otóż p. Markusz wyraża nieopanowaną radość z zatrzymania Jacka Międlara na brytyjskim lotnisku niespełna dwa lata temu. Czytamy również o nieudolności polskiego prawa i służb granicznych, które w nadchodzący weekend będą wpuszczać do Polski przedstawicieli różnych organizacji z całego świata chcących wziąć udział w niedzielnym Marszu.

Czyż to nie wygląda znajomo? Czym jest faszyzm, który tak często wzywają lewicowcy? Faszyzm jest przede wszystkim ideą lewicową, nie szanującą wolności ani praw jednostki. Najkrócej został zdefiniowany przez jednego z twórców faszyzmu – Benito Mussoliniego – „wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciw państwu”.

Czyż ci, którzy patriotów oskarżają na przemian (jakby to były synonimy) o nazizm i faszyzm sami nie chcą właśnie faszyzmu? Czyż oni właśnie nie dążą do realizacji ich wizji państwa, w którym karane będzie wszystko co z nią sprzeczne? Czy nawoływanie do zakazu głoszenia poglądów, poprawność polityczna, segregacja przyjeżdżających do polski ludzi ze względu na ich poglądy, karanie nawet za orwellowską myślozbrodnię nie są przejawami kryptofaszyzmu?
Niech każdy odpowie sobie sam…

Zupełnie na koniec… Nad wpuszczeniem kogo p. Markusz tak ubolewa?

Między innymi wspomina Jonasa Nilssona, który jest członkiem ruchu oporu w RPA. Główny zarzut wystawiamy przeciw niemu to, i tu cytat, „sympatyzowanie z Januszem Walusiem, odsiadującym wyrok więzienia za zabójstwo na tle rasistowskim Chrisa Haniego”.

P. Markusz, Janusz Waluś nie zabił Chrisa Haniego ze względu na kolor skory czy oczu, zrobił to, ponieważ tamten był komunistą ciemiężącymi ludność RPA! Natomiast to dzisiaj w RPA popełniane są morderstwa na tle rasistowskim. Mordowani są farmerzy, Afrykanerzy przez autochtonów i Jonas Nilsson właśnie temu się sprzeciwia.

Próżno oczekiwać myślenia czy choćby odrobiny zdrowego rozsądku od lewicy, a szczególnie od współpracujących z redakcją przy ul. Czerskiej.

Link do omawianego artykułu zostawiam w komentarzu.

źródło: Facebook.com / Wolność24.pl

18 KOMENTARZE

    • Faszyści to produkt lewicy, a więc pośrednio niejakiego Marksa, ziomka p. Igora. Niech p. Igor poczyta jak banki jego pobratymców finansowały dojście faszystów do władzy i rozwój gospodarczy III Rzeszy.
      „Naród wybrany” w wielkim stopniu przyczynił się do wynalezienia i ugruntowienia lewicy w Europie i na świecie w tym komunizmu, faszyzmu – najbardziej zbrodniczych ideologii w historii ludzkości, które doprowadziły do śmierci setki milionów ludzi.

  1. Pan Grygowski jak najbardziej słusznie prawi. Pytanie tylko ,czy żyd Lendorf posłucha.

  2. Jedna poprawka. Autochtoni w RPA to nic nie znacząca mniejszość. Czarni w RPA to ludność napływowa z północy przybyła w większości na te tereny po białych Afrykanerach.

    • Ano. Autochtoni tam to ino Zulusi. Ponoc zreszta klawi goscie (nie-marksisci).

      • Nie Zulusi, jako że Afrykanerzy, czy też Burowie — byli tam przed nimi!
        Przed Burami zamieszkiwali te ziemie Hotentoci, oraz nieliczne, inne plemiona, po których zostały jedynie jakieś smętne resztki

  3. Do „staliniątek”,”fejginiątek” i „bermaniątek” to nie dotrze,ponieważ są tak ukształtowani.Stalin kazał im nazywać przeciwników politycznych faszystami.U nich zeszło to już do poziomu instynktu.Słyszą słowo patriota,mówią to faszysta/nazista.Inny komuch,W.Gomułka powiedział,że „raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy”.No i nie chcą oddać.Dobrze byłoby gdyby ten skretyniały żydek był tak odważny pisząc coś o Izraelu.Z tego co wiem,bardziej szowinistycznego państwa,nie ma świecie.

  4. Kiedyś wszystko inaczej się nazywało. Komuniści przywłaszczają sobie pojęcia (jak widać kradną nie tylko rzeczy namacalne), a potem zmieniają ich definicje, na takie które bardziej im odpowiadają, podam przykład – We wczesnym wieku XIX wolnościowcy siedzieli w parlamencie po lewej stronie i nazywali siebie „socjalistami” (socjalny-społeczny). Przez słowo „socjalista” rozumieli to, że problemy lepiej rozwiązuje społeczeństwo miedzy sobą, a nie państwo. Potem totalniacy zawłaszczyli sobie termin „socjalista” W USA słowo „socjalista” się nie przyjęło, więc zwolennicy państwa totalnego zaczęli nazywać siebie „liberałami” – znowuż zawłaszczając ten termin dla siebie (tzw. liberałowie amerykańscy to socjaldemokraci którzy nie mają z liberalizmem nic wspólnego – nie mylić z klasycznymi liberałami, jest to bardzo ważne ze względu na to, że zwyczaj nazywania socjaldemokratów liberałami, obecnie zdołał się przebić również do Europy). Dziś zwolennicy silnego państwa opiekuńczego – czyli totalnego, siedzą po lewej stronie, ale PiS nie, bo wyciera sobie mordę słowem „patriotyzm” – a ludzie z tej partii nie są przecież żadnymi wolnościowcami, tylko zwykłymi komunistami.

    Dlaczego teraz wolnościowcy są na prawicy… czy tylko z powodu zawłaszczenia pojęć przez totalniaków? Wydaję mi się, że jest tak dlatego, ponieważ wolnościowcy nie muszą już łamać prawa żeby walczyć z feudalizmem. Teraz sami muszą tego prawa bronić, przed totalniakami, którzy poprzez niszczenie praworządności próbują zniewolić ludzi.

    Wolność jest równoznaczna z praworządnością – nie inaczej, dlatego słowo „prawica” tym bardziej pasuje do wolnościowców.

    „Chcącemu nie dzieje się krzywda” – Wolnościowiec – Prawica
    „Oni wiedzą lepiej” – Mentalny niewolnik – Lewica

    Prawdziwy podział na prawicę i lewicę jest oparty na poglądach obyczajowych i ekonomicznych JEDNOCZEŚNIE i zaraz to udowodnię.

    „Chcącemu nie dzieje się krzywda” – Zasada prawa rzymskiego od wieków wpisana w cywilizację europejską, mająca szczególnie duże znaczenie w XIX i na początku XX wieku – czyli w okresie wyjątkowego rozkwitu cywilizacji europejskiej. Jest przeciwieństwem zasady „Oni wiedzą lepiej” – czyli marksistowskiej komunistycznej zasady która uchowała się do dziś. Wprowadzenie do konstytucji zasady „Chcącemu nie dzieje się krzywda” przywróci wolność człowiekowi, więc jest to moralnie uzasadnione, bo obecnie obowiązująca zasada odbiera człowieczeństwo – ludzie są traktowani jak bydło. Zasada ta automatycznie rozwiąże problem przymusowych ubezpieczeń, po jej wprowadzeniu państwo nie będzie mogło mówić wolnemu obywatelowi jak ma żyć – czyli np. nie będzie mogło: zakazywać picia alkoholu, palenia marihuany itd. zakazać kupowania niektórych leków w aptece bez zgody właściciela niewolników (czyli państwa), nakazać zapinania pasów w samochodzie, zakładania kasku podczas jazdy na motocyklu czy podczas pracy, nakazać ZASZCZEPIENIA SIĘ, ponieważ to jest wolny człowiek, to jest jego życie i tylko on wie co jest dla niego dobre, nikt więcej.

    „Dzieci należą do rodziców” – Każdy powie, że to jest jak najbardziej moralne, konserwatywne, odwołujące się do tradycji rodziny, ale w tej chwili w całej europie obowiązuje zasada „Wszystkie dzieci nasze są” – pedofilska komunistyczna zasada. Jeśli państwo może odebrać dzieci rodzicom – nieważne czy wysyła je pod przymusem do państwowej szkoły, przetrzymuje w państwowej służbie zdrowia, każe je POD PRZYMUSEM zaszczepić czy po prostu odbiera je rodzicom z innych przyczyn np. z powodu klapsów albo tego, że mieszkanie jest źle urządzone, to znaczy, że zasada „Dzieci należą do rodziców” obecnie nie obowiązuje. Po prostu dziś dzieci nie należą do rodziców, tylko do państwa.

    ‚Nienaruszalne prawo własności” – Czyli tylko właściciel ma prawo decydować o swojej własności, nikt inny. Jest to całkowicie anty-złodziejska zasada – a więc nie można kraść. Każdy wie, że podatki muszą istnieć, ale państwo nie ma prawa nakładać na ludzi takich podatków jak: podatek dochodowy, podatek przychodowy, czy podatek od czynności cywilnoprawnych, bo są to podatki marksistowskie które wynikają z idei sprawiedliwości społecznej. Podatki powinny być równe dla każdego. Państwo nie ma też prawa do redystrybucji czyimś mieniem kosztem jednej jednostki lub grupy na korzyść innej jednostki lub grupy. Po wprowadzeniu zasady „Nienaruszalnego prawa własności” znika całkowicie mrzonka o tzw. sprawiedliwości społecznej, od chwili wprowadzenia tej zasady istnieje tylko sprawiedliwość. Państwo nie ma też prawa ingerować w to co ktoś robi ze swoją własnością i na swojej własności. Oczywiście dopuszczalne jest prawo osiedlowe – czyli np. jeśli na jakimś osiedlu jest zakazana budowa fabryki która smrodzi, to nie można jej tam budować, ponieważ wedle umowy te zasady zostały już ustalone przez mieszkańców danego osiedla i jeśli ktoś kupi działkę na takim osiedlu to musi się liczyć z tymi zasadami. Jeśli ktoś chce budować fabrykę, to niech kupi taką działkę na której prawo osiedlowe ustalone przez mieszkańców nie będzie go w tej kwestii ograniczać. (W USA działa to bardzo dobrze).

    „Bandyta ma się bać” – Przypomina to nieco libertariańską zasadę nieagresji z tym że, do tego jest jeszcze dodana konieczność wprowadzenia kary śmierci za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Jednostka nie ma prawa do agresji na czyjeś życie, czyjąś wolność i własność. Jednostka która użyje przemocy w stosunku do innej jednostki która nie jest agresorem (nieważne czy narodzonej czy nienarodzonej), staje się agresorem i sama pozbawia się praw, ponieważ narusza czyjeś prawo do życia, czyjąś wolność i własność. Każdy ma prawo bronić swojego życia, wolności i własności pełną siła bez jej miarkowania (czyli nie istnieje coś takiego jak przekroczenie granicy obrony koniecznej). Zasada ta pokrywa się z zasadą „My home is my castle” (Mój dom jest moją twierdzą) dzięki której każdy jest panem we własnym domu i może bez żadnych ograniczeń bronić swojej własności. Obecnie w Polsce prawo chroni bandytów, za zabicie agresora w obronie własnej idzie się do więzienia, ponieważ w Polskim prawie jest zapis według którego można „przekroczyć granicę obrony koniecznej” a więc obecne prawo jest całkowicie niemoralne i anty-konserwatywne.

    „Każdy jest równy wobec prawa” – Tutaj będzie krótko. Nikt nie może być prawnie uprzywilejowany lub prawnie dyskryminowany, żadna jednostka, ani grupa ludzi, każdego obowiązuje takie samo prawo, nie ma tu żadnej dychotomii. Ta zasada oczywiście również nie obowiązuje np. rożne spółki mają przywileje, bo dostają zwolnienia z podatków.

    „Prawo nie może działać wstecz” – Tutaj chyba już wiadomo o co chodzi. W Polsce oczywiście prawo działa wstecz.

    „Umów należy dotrzymywać” – Są różne umowy między ludźmi – nie tylko te związane z pracą i dobrowolną wymianą. Powinna być możliwość dyshonoru (Tak jak Korwin Boniego). Spory między ludźmi powinny być rozstrzygane również przez sądy honorowe.

    „Zasada domniemania niewinności” – To zasada według której każdy jest niewinny do póki nie udowodni się mu winy. W Polsce ta zasada nie obowiązuje np. policja może przymknąć każdego próbując udowodnić mu winę – co jest całkowicie niemoralne.

    „Organy ścigania nie mogą stosować prowokacji” – Czyli policja nie może prowokować do przestępstw, tylko po to żeby kogoś przymknąć.

    „Nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej” – W Polsce oczywiście ta zasada jest powszechnie stosowana.

    „Wolny człowiek ma pełne prawo do posiadania broni” – Polska jest wyjątkowo rozbrojonym krajem.

    Taki jest obecnie podział, wykrystalizował się przez wieki.

    Monarchiści-reakcjoniści to ludzie prawi mający szczególny stosunek do prawa. (JKM jest Monarchistą). Libertarianie i ogólnie wszyscy Wolnościowcy też chcą poszanowania prawa – już to udowodniłem. Niektórzy socjaliści, podpięli się pod prawicę, ale nigdy tak naprawdę nie byli zaliczani do prawicy, bo walczyli z kapitalizmem.

    Nie bez powodu ludzie prawi są po prawicy i szanują prawo. Przywrócenie porządku prawnego który przywraca wolność człowiekowi jest dla Wolnościowców bardzo ważne.

    Jednak mi chodzi o podział, niech rozmaici komuniści, naziści czy faszyści, nie podają się za prawice, bo na prawicy nie ma dla nich miejsca – to są totalniacy, więc są lewicą.

    Nigdy nie zaliczało się faszystów, ani socjalistów do prawicy, bo oni nie popierają kapitalizmu – wręcz nienawidzą takiego systemu. Od samego początku prawicą byli Monarchiści-Reakcjoniści szanujący prawo. Również Wolnościowcy są prawicowi – po angielsku nazywa się ich np. Right-wing libertarians.

    Na przykład nacjozwierzętom (którzy bezczelnie podpinają się pod prawicę) tak bardzo przeszkadza „wolny rynek” i „klasyczny liberalizm”, sami bazują na ideologi rewolucyjnej, oświeceniowej, lewackiej i jakobińskiej jaką jest „nacjonalizm”.

    Prawica to ludzie uważający się za prawych, szanujący prawo (czego absolutnie nie można powiedzieć o PiS-ie i nacjozwierzętach), dlatego siedzą w parlamencie po prawej stronie.

  5. ostatnio tlumaczylem baranom przy stole, po ktorej stronie stoja faszysci, nazisci,lewacy, socjalisci, zieloni, itd.- nikt mi nie wierzyl, ze stoja wszyscy po lewej stronie, a jak powiedzialem, ze hitler to prawie komunista, to juz mnie chcieli zagryzc. I takie to jest rozumienie.

    • Wśród znajomych również wykonuję taką pracę u podstaw. To nie są ci ludzi winni, często nasi bliscy, tylko lewacka propaganda sączona ludziom do mózgów często już od najmłodszych klas w szkołach. Potem tvn, gw, prawie wszystkie stacje radiowe, część ludzi daje temu wiarę. Znam wielu przyzwoitych skądinąd ludzi, ale już tak ogłupiałych, że nie wiedzą co jest co.

  6. Tomasz Gross
    dedykuję Entru z nczas.pl

    Tomasz Gross jest to zwykła szmata
    Pod pozorami literata.
    Jak długo Żydzi rządzą, lata
    Mu prawie wszystko; nie zna bata!

    Ale historia zmienną bywa;
    Ten kto na wierzchu, ten się kiwa!
    Ten, kto w zaszczyty dziś opływa,
    Jutro się zmienia w część paliwa…

    Dzisiaj „historyk” w nagłej glorii.
    Jutro nawozem jest historii…
    Wiele świat poznał już victorii,
    Których początek nie w euforii!

    Ot, pewien inny Żyd na krzyżu
    Samotnie skonał gdzieś w pobliżu
    Miasta pokoju bram ze spiżu…
    On nie miał Tomka Grossa „wyżu”!

  7. Żydzi nienawidzą Polaków Polski chcą i chcieli zawsze Judei Poloni . Patryjotyzm to sól w oku wszystkich Polonofobów.

  8. Widzę, że kwestie międzynarodu zgodnie z postulatami austriackiego klasyka czynu, to można wyłącznie rozwiązywać na dwa sposoby, albo za pomocą gazowania, lub drastycznej pacyfikacji getta. Tertium non datur. Staś Michalkiewicz ma rację, gdy mówi, że znów będą błagać, aby ich chować po piwnicach. Ale czy po tej gorzkiej lekcji wdzięczności ktoś się znajdzie, aby naśladować Ulmów albo rotmistrza Pileckiego ?

    Przynajmniej Polacy wiedzą na pewno, że muszą liczyć na siebie i jeszcze bardziej na Pana Boga. Nigdy natomiast na „naród wybrany” !

Comments are closed.