Szok! Fiskus pracuje nad technologią rozpoznającą głos podatnika. W ten sposób chcą sprawdzać, kto o co pytał!

Rząd przedsiębiorcy morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki. / fot. PAP/Twitter

Okazuje się, że jeśli chodzi o zdzieranie kasy z Polaków, Kapitan Państwo potrafi inwestować w technologie, których nie powstydziłoby się nawet CIA. Skarbówka pracuje nad technologią umożliwiającą rozpoznawanie głosu podatnika, który dzwoni na Krajową Infolinię Podatkową, by w przyszłości wiedzieć, o co dana osoba pytała.

Takie totalitarne rozwiązanie przewiduje nowelizacja ordynacji podatkowej. Eksperci stwierdzają jednak, że jest to niezgodne z RODO.

Urząd Ochrony Danych Osobowych wraz z fundacją Panoptykon alarmują, że taka zmiana jest niezgodna z unijną dyrektywą RODO. Administracja publiczna, zgodnie z przepisami UE, może wykorzystywać dane osobowe wyłącznie wtedy, gdy są one niezbędne do realizacji jej zadań. Ponadto rozporządzenie określa, że dane biometryczne, do których należy m.in. głos, podlegają jeszcze większej ochronie.

Obecnie telefon do Krajowej Infolinii Podatkowej jest możliwy anonimowo, zaś porada tam uzyskana jest niewiążąca. Jeśli MF chciałoby jednak identyfikować podatników, wystarczyłaby prośba o podanie numeru PESEL. Jak zaznacza UODO, przepisy zezwalają na przetwarzanie danych biometrycznych jedynie w związku z ważnym interesem publicznym. Oczywiście, w tym przypadku nie miałoby to uzasadnienia.

Pomysł na rozpoznawanie podatników po głosie pojawił się już w 2015 roku, ale wtedy odstąpiono od jego realizacji.

Źródło: forbes.pl