Hiszpania ma swojego Trumpa. Santiago Abascal chce „uczynić Hiszpanię znów wielką”

Santiago Abascal. Źródło: Wikimedia
Santiago Abascal. Źródło: Wikimedia

Antyimigranckie ugrupowanie Głos zaczyna cieszyć się w Hiszpanii coraz większą popularnością. Jego lider Santiago Abascal, zwany hiszpańskim Trumpem potrafi przyciągać na wiece tysiące ludzi.

Vox powstał w 2014 roku, i jeszcze kilka miesięcy temu nawet w samej Hiszpanii niewiele kto słyszał o tym ugrupowaniu. Jednak od początku roku ruch zaczyna rosnąć w siłę. Ostatnie sondaże pokazują, że poparcie dla tego ruchu wzrosło od stycznia aż pięciokrotnie. Na zjeździe w Madrycie pojawiło się aż 9 tysięcy działaczy z całej Hiszpanii.

Lider ugrupowania 42-letni Bask Santiago Abascal wzorem Trumpa zapowiada „uczynienie Hiszpanii znów wielką”. Chce ograniczenia imigracji i dalszej centralizacji władzy. Hiszpanię rozrywają bowiem tendencje separatystyczne. Abascal deklaruje się równiez jako konserwatysta.

W budowie nowej formacji Hiszpanom pomaga były doradca i strateg Donalda Trumpa Steve Bannon. Amerykanin od kilku miesięcy regularnie przyjeżdża do Europy i doradza przywódcom prawicowych i populistycznych partii. Abascal ma dzięki jego wskazówkom zostać liderem na kształt Trumpa i w podobny sposób prowadzić swe ugrupowanie. Vox już ma jednoczyć się z innymi ugrupowaniami i budować z nimi strategiczne koalicje. M.in z Sojuszem Konserwatystów i Reformatorów.

Wzrostowi popularności Głosu sprzyja kryzys imigracyjny, który w tym roku dotknął Hiszpanię. Jeszcze nie dawno znajdowała się ona na uboczu imigranckich szlaków przerzutowych. Odkąd jednak włoski rząd przestał przyjmować w swych portach statki przemytników imigrantów, a w Hiszpanii rządy objęli socjaliści, coraz więcej przybyszy ląduje na Półwyspie Iberyjskim.

Sytuacja rządzącym lewakom wymknęła się już spod kontroli. Wykorzystuje to m.in głos, którego lider zapowiada, że jego ugrupowanie odegra dużą rolę w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego.