PILNE! Specjalista od wizerunku Piotr Tymochowicz skazany na 3 lata za dziecięcą pornografię

Sąd Rejonowy Warszawa Praga-Północ skazał w piątek Piotra Tymochowicza – wyraził zgodę na publikację danych osobowych i wizerunku – oskarżonego o „posiadanie w celu rozpowszechniania” plików z pornografią dziecięcą. Sędzia Magdalena Garstka-Gliwa wymierzyła byłemu doradcy polityków karę 3 lat.

„Oskarżonego uznaję za winnego” – powiedziała sędzia Garstka-Gliwa.

Tymochowicz został skazany na 2 lata i 6 miesięcy za „posiadanie w celu rozpowszechniania” pornografii dziecięcej oraz na 6 miesięcy za posiadanie treści pornograficznych. Sąd wymierzył karę łączną 3 lat pozbawienia wolności. Tymochowicz musi się także poddać terapii.

Prokurator Adam Borkowski z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga żądał dla Tymochowicza 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Obrona wnosiła o uniewinnienie.

Piotr Tymochowicz został zatrzymany pod koniec października 2017 roku. Od tamtego dnia przebywa w areszcie (został mu on przedłużony do stycznia). Tymochowicz przyjechał wówczas z Kambodży, by w hotelu na warszawskim Okęciu prowadzić szkolenie dla pracowników firmy ubezpieczeniowej.

Zarzuty, które mu przedstawiono, były konsekwencją prowadzonego od 2015 roku śledztwa. Podczas międzynarodowej policyjnej akcji antypedofilskiej o kryptonimie RINA w domu Piotra Tymochowicza zabezpieczono komputery i nośniki pamięci, z których biegli informatycy odzyskali ponad 3,5 tys. skasowanych wcześniej plików z pornografią z udziałem dzieci. Za posiadanie pornografii z udziałem dzieci w celu jej rozpowszechniania groziło mu od 2 do 12 lat więzienia. (PAP)

15 KOMENTARZE

    • Oczywiscie JKM chwalil lekka pedofilie. Pornografie to on codziennie uprawia takim jest starym zbokiem co to ma 10 zon i dziecko z kazda inna i imion nie pamieta.

      • najbardziej haniebne jest to, że łamał art 199kk, czyli brał dziewczyny które były członkami jego sekty, łamiąc stosunek zaeżności.

        ale w Polinie takich zboków jest miliony. np Petru. połowa dyrektorów. trzeba by skazać pół kraju.

      • JKM mówił o lekkim gwałcie przygłupie i ignorancie. Weź lepiej zacznij jeść tłuste czerwone mięso bo stajesz się coraz głupszy.

        • Ja rozumiem, że macie od tego czasu fantazje Trynkiewiczu, ale nie róbcie z siebie pedofila celebryty, bo neta odetną.

  1. No, to mu teraz chłopaki spod celi będą codziennie robić z dudy jesień średniowiecza. Może nawet przerwą mu przegrodę nosową i będzie brany w trzy dziury naraz.
    Widziałbym takie kary np. również za niedotrzymywanie obietnic wyborczych, zadłużanie państwa, nadużycia władzy, defraudację pieniędzy podatników na różne komisje prowadzące latami bezwynikowe „śledztwa”, comiesięczne pogadanki do tłumu tłumoków, stawianie pomników gdzie popadnie itp. Może warto wprowadzić?

  2. Ojciec baranie zamiast tu wypisywac takie bzdury skontaktuj sie z prokuratura, jesli jestes przekonany ze masz racje.
    Lub moze lepiej z psychiatra

  3. Pewnie był niewygodny władzom ktorym służył, to powszechny sposób zastraszania i pozbywania sie ludzi co za duzo wiedzą.

  4. No to jednego zboczeńca miej. A taki był dobry „hamerykański” doradca od wizerunku. No i wyszło szydło z worka.

  5. Teraz w pudle przeprowadzi badania ,,Osadzeni za pedofilię na tle więziennej aktywności osadzonych”.

  6. To jest bardzo wygodny sposób dla władz (i nie tylko) żeby kogoś zniszczyć. Włamać się komuś na komputer i podrzucić „dowody” to żadna sztuka. Opowiem Wam, co mi się kiedyś przydarzyło.

    Dość dawno temu trafiłem do grupy pewnego profesora w USA, gdzie miałem m. in. pod opieką maszyny pod Linuksem do obliczeń. Firewall skonfigurowałem tak, że blokowane były zewnętrzne połączenia, ale lokalne (z komputerów wydziału) były dostępne. No i jednego dnia bęc, jakieś nieuprawnione logowanie na mój komputer z sieci lokalnej, utworzone lewe konto i logowanie przez Meksyk. Natychmiast to zamknąłem i zainstalowałem sniffera, który wykrył radosną twórczość hakerów na komputerze innego profesora. To było po godzinach, więc mój szef po prostu do pokoju kolegi wszedł i wyciągnęliśmy wtyczkę od ethernetu. Strasznie za to oberwaliśmy po uszach, że jak śmieliśmy i że uczelniany admin żadnych śladów włamania nie znalazł (a ja się do sniffera przyznać przecież nie mogłem).

    Parę miesięcy póżniej po uniwersytecie gruchnęłą wiadomość, że straszna afera, bo na komputerach profesora F. znaleziono cały gigantyczny porno serwer. Ale mnie i profesora H. nikt, k…, nie przeprosił.

    Konkluzja: jeśli kogoś na tyle nie lubię, że jestem w stanie poświęcić trochę czasu na zniszczenie go, to są sposoby (również na rzekomo odporne WPA) żeby komuś wleźć na WiFi. „How I cracked my neighbor’s WiFi password without breaking a sweat” – arstechnica.com/information-technology/2012/08/wireless-password-easily-cracked/ A potem się liczy na ludzkie błędy i lenistwo (i hakerzy rzadko się przeliczają).

    No to pomyślmy, kogo ja dzisiaj nie lubię… :)

Comments are closed.