Padł rekord… inflacji. Kolejny sukces socjalizmu w Wenezueli

Prezydent Wenezueli, Nicolas Maduro/Fot. PAP/EPA
Prezydent Wenezueli, Nicolas Maduro/Fot. PAP/EPA

Socjalizm w Wenezueli osiąga nowy rekord, będąc najwyższą w historii Ameryki Łacińskiej. Inflacja w tym bogatym w ropę kraju w ciągu dwunastu najbliższych miesięcy przekroczy milion procent!

Dla porównania w ciągu 18 miesięcy – w latach 1984-85 – waluta Boliwii, przeżywającej wówczas okres hiperinflacji, straciła na wartości 23 454 proc., a Nikaragui w ciągu 58 miesięcy hiperinflacji szalejącej tam od 1986 do 1991 roku – 13 109 proc.

Tymczasem w Wenezueli w ciągu ostatnich 12 miesięcy inflacja wyniosła już 980 000 procent.

Polityka prezydenta Nicolasa Maduro to kontynuacja tak zwanej rewolucji boliwariańskiej zapoczątkowanej przez zmarłego prezydenta Hugo Chaveza (1999-2013), którą jej krytycy określają jako „systematyczne łamanie praw rządzących gospodarką” – pisze z Caracas korespondentka hiszpańskiej agencji EFE Nelida Fernandez .

Eksperci wenezuelskiego biura analiz gospodarczych Ecoanalitica – zastanawiając się, dlaczego w kraju nie doszło jeszcze w tej sytuacji do wybuchu wewnętrznego konfliktu – formułują wniosek, że to „zasługa” utrzymujących się wysokich cen baryłki ropy naftowej. Pozwalały one rządowi na nieograniczony import żywności i innych artykułów konsumpcyjnych.

Obecnie jednak sytuacja rządu prezydenta Maduro ulega pogorszeniu, ponieważ koniunktura na światowym rynku ropy naftowej nie jest już tak dobra dla wenezuelskiego rządu, a proces inflacyjny redukuje możliwości dalszego zwiększania importu artykułów konsumpcyjnych, co jeszcze bardziej napędza inflację.

Wenezuelczyk wie już z doświadczenia – pisze EFE – że oszczędzanie jest pozbawione wszelkiego sensu, skoro na przykład cena kilograma najzwyklejszego żółtego sera przekracza zarobki za 100 godzin pracy zatrudnionego za wynagrodzenie minimalne.

Tymczasem państwowy koncern naftowy PDVS, który w 2012 roku dostarczał 3 mln baryłek ropy dziennie, produkuje jej coraz mniej. W 2019 r. przewidywana dzienna produkcja ma wynieść zaledwie 500 tys. baryłek, co sprawi, że zabraknie środków państwowych na kontynuowanie sztandarowych dla zapoczątkowanej przez Chaveza rewolucji boliwariańskiej programów socjalnych.

W kraju o tradycyjnych, drastycznych nierównościach majątkowych i społecznych odgrywały one ważną rolę, ale znaczna część środków „znika” wskutek korupcji w administracji PDVSA – podkreśla EFE.

Wenezuelscy ekonomiści przewidują, że załamanie gospodarcze w Wenezueli nastąpi w sposób nieuchronny już w przyszłym roku.

Źródło: PAP

Comments are closed.