
Gmina Wyznaniowa Żydowska walczy o zwrot kamienicy przy placu Wolności w Białej Podlaskiej. Mimo porażki w Sądzie Apelacyjnym nie składa broni. Wniosła już skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie.
Gmina Wyznaniowa Żydowska to filia GWŻ w Warszawie działająca od 2005 roku. Roszczenia wobec lubelskich nieruchomości składano już jednak wcześniej do Komisji Regulacyjnej ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich w MSWiA. Dotyczyły 11 nieruchomości w Lublinie. Gmina Wyznaniowa Żydowska chciała domagać się zwrotu kilkudziesięciu nieruchomości.
Taką możliwość ubiegania się o zwrot nieruchomości daje gminom żydowskim ustawa z 1997 roku. Ustawa określiła precyzyjnie warunki jakie muszą być spełnione aby można było ubiegać się o zwrot. Podstawowym warunkiem niezbędnym do tego by gmina żydowska mogła złożyć wniosek o wszczęcie postępowania w przedmiocie przeniesienia na rzecz gminy własności nieruchomości przejętych przez Skarb Państwa jest to, że 1 września 1939 roku była właścicielem danej nieruchomości. W myśl drugiego warunku na nieruchomości powinny znajdować się wówczas synagogi lub budynki służące celom kultu religijnego lub działalności charytatywno –opiekuńczej.
W przypadku kamienicy przy Placu Wolności 2 sąd uznał, że warunki określone w ustawie nie są spełnione. Potwierdził to w lipcu 2018 Sąd Apelacyjny w Lublinie, który oddalił roszczenia Żydów.
Gmina Wyznaniowa Żydowska nie składa jednak broni. Zaskarżyła wyrok w całości. Maciej Kijas, pełnomocnik gminy tłumaczy, że zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego. – W ocenie gminy zostały spełnione wszelkie przesłanki określone w ustawie z dnia 20 lutego 1997 roku o stosunku Państwa do gmin wyznaniowych żydowskich. W szczególności został spełniony wymóg, aby na nieruchomości objętej sporem, istniał w dniu wejścia w życie ww. ustawy, budynek służący uprzednio celom działalności charytatywno – opiekuńczej. Dochody z tego budynku stanowiły bezpośrednie źródło finansowania Szpitala Żydowskiego w Białej Podlaskiej. A w konsekwencji powództwo powinno być uwzględnione – uważa Maciej Kijas.
Na początku listopada miasto wystosowało do Sądu Apelacyjnego wniosek o odmowę przyjęcia skargi kasacyjnej. Miasto przywołało szereg orzeczeń Sądu Najwyższego podtrzymujących stanowisko, iż treść skargi kasacyjnej nie uzasadnia jej przyjęcia.
Akta sprawy w najbliższym tygodniu zostaną przedstawione Sądowi Najwyższemu.
źródło: Dziennik Wschodni