Dramat w aptekach! Zaczyna brakować leków dla chorych. Mafia lekowa działa tylko dzięki refundacjom

Leki/fot. ilustracyjne/fot. pixabay
Leki/fot. ilustracyjne/fot. pixabay

W środę ponad 300 policjantów z Wydział dw. z Przestępczością Gospodarczą KWP zs. w Radomiu i funkcjonariuszy innych jednostek Policji, wspólnie z prokuratorami z Prokuratury Regionalnej w Warszawie, wspierani przez blisko 60 przedstawicieli Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej, na terenie 9 województw, przeszukali 120 aptek, biur rachunkowych, miejsc zamieszkania oraz miejsc przechowywania dowodów oraz zatrzymali 11 osób w sprawie tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków.

Członkowie grupy skupowali, na podstawie fałszywych dokumentów zapotrzebowań, leki na terenie całego kraju, z przeznaczeniem do wywozu poza granice Polski. Dotyczyło to m.in. leków onkologicznych, przeciwzakrzepowych i kardiologicznych, w tym leków znajdujących się w wykazie Ministerstwa Zdrowia jako zagrożone brakiem dostępności w Polsce. Następnie leki te sprzedawane były do polskich hurtowni farmaceutycznych z przeznaczeniem na eksport lub bezpośrednio do hurtowni zagranicznych z zyskiem mogącym sięgać nawet 300 procent ceny zakupu w aptece. Grupa działała od stycznia 2016 r. do końca marca 2018 r.

Jak przyznaje sama Policja przestępstwo polegające na odwróconym łańcuchu dystrybucji leków spowodowane jest tym, że w Polsce leki tych samych producentów są dużo tańsze niż w innych krajach Unii Europejskiej. Wynika to bezpośrednio z polityki państwa, które refunduje wiele leków, aby były powszechnie dostępne. Dlatego ich ceny nie są ustalane przez rynek, lecz w negocjacjach Ministerstwa Zdrowia z koncernami farmaceutycznymi. Oznacza to, iż rozbicie tej grupy jest prawdopodobnie tylko chwilowym sukcesem ponieważ przyczyna, która umożliwiła istnienie nielegalnego procederu nie zniknęła i można spodziewać się, że nadzwyczajne zyski będą magnesem dla kolejnych przestępców.

Państwo stworzyło problem i stara się z nim bohatersko walczyć. Z uwagi na zagrożenie dostępności poszczególnych leków, w tym leków ratujących życie pacjentów, Minister Zdrowia wydał obwieszenie zawierające listę leków których dostępność na rynku jest zagrożona. Leków takich nie można wywozić z kraju bez zgody GIF, co ma zapewnić ich dostępność na polskim rynku. Zakazem wywozu objęte są m.in. leki onkologiczne, przeciwcukrzycowe, przeciwdepresyjne, stosowane w leczeniu ADHD, szczepionki czy hipoalergiczne preparaty dla dzieci.

Każdorazowy wywóz leków poza granice kraju sprawia, iż polscy pacjenci stają w obliczu zagrożenia brakiem dostępu do tego typu lekarstw. W aptekach w całym kraju brakuje leków przeciwzakrzepowych, jak pradaxa czy xarelto. Pacjenci mają też kłopot z wykupieniem wielu insulin. Sytuacja jest groźna, bo wiele z tych medykamentów ratuje życie, a nie mają polskich odpowiedników. Ministerstwo Zdrowia publikuje listę leków deficytowych. Jest na niej już 311 pozycji, a jeszcze rok temu ich liczba nie przekraczała 200.

źródło: Policja Mazowiecka/nczas