Bardzo korzystny dla PiS raport środowisk LGBTRTVAGD. Rząd przez trzy lata nic dla nich nie zrobił i nie nadał im żadnych przywilejów

walka z przemocą wobec kobiet/Zdj. ilustracyjne Parada LGBTQWERTYcośtam. Foto: PAP/Adam Guz
Zdj. ilustracyjne Parada LGBTQWERTYcośtam. Foto: PAP/Adam Guz

Organizacje LGBTTVN – Kampania Przeciw Homofobii i stowarzyszenie Lambda przygotowały raport na 3-lecie rządów PiS. Z opracowania wynika, że nic nie zrobił by nadać jakieś specjalne przywileje homoseksualistom, biseksualistom, coś tam seksualistom i zmiennopłciowym.

Zespół ekspercki KPH i Lambdy przeanalizował 8 „obszarów życia osób LGBTI”. Były to „prawo do życia, bezpieczeństwa i ochrony przed przemocą, prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, zdrowie, edukacja, wolność stowarzyszania się, wolność wyrażania opinii, mieszkalnictwo i narodowe struktury praw człowieka”.

Sporządzony raport na te tematy ma teraz jako donos zostać wysłany do Rady Europy.

I tak działacze LGBTNKWD narzekają, iż odrzucony został złożony przez Nowoczesną, projekt nowelizacji Kodeksu Karnego by specjalnie traktować przestępstwa „z nienawiści także ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową”.

Tak więc przestępstwa przeciwko osobom LGBTKNF są traktowane dokładnie tak samo jak przeciwko innym.

Lambda i KPH narzekają też, że policja nie przechodzi żadnych bezsensownych szkoleń dotyczących „przestępstw z nienawiści” wobec zmiennopłciowych i kochających dziwaczniej. Policja, mimo iż zgodnie z unijnymi zaleceniami przestępstwa takie może kwalifikować inaczej, to nie robi tego. Ponadto też przestępcy ze środowisk LGBTONZ nie są traktowani lepiej przez szefostwo więzień. Nie mają w nich żadnych przywilejów.

KPH wyżala się też, iż prezydent Duda zawetował ustawę z 2015 roku w sprawie uzgadniania płci. Przez to, mimo, iż np. jakiś Bogdan mniema, że jest Grażyną, to urzędnicy nie wpisują w dokumenty temu Bogdanu, że jest kobietą. Ponadto nadal kobiety nie mogą brać ślubu, czy jak to by się tam w ich przypadku nazywało, z kobietami, a mężczyźni z mężczyznami. I tu znów w koszu wylądował projekt Nowoczesnej.

KPH i Lambda narzekają też, że osoby kochające dziwaczniej, zmiennopłciowe, interseksualne (czyli takie co niby mają 2, a może nawet 65 płcie) nie mają specjalnej, lepszej niż pozostali obywatele opieki medycznej.

Według autorów raportu w polskich szkołach powszechne są homofobia i transfobia. Kiedy LGBTCHWDP chciało w „tęczowy piątek” prowadzić w szkołach agitacje, to minister Zalewska sprzeciwiała się temu.

Dalej działacze homo i coś tam narzekają, że w 2016 roku został zlikwidowana została niepotrzebna nikomu Rada ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z nimi Nietolerancji. Gdy zaś w 2017 roku powstaje jakiś twór: Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa, to jak skarżą się działacze od płci i seksu „Ustawa powołująca Instytut do życia milczy nt. wspierania mniejszości, co pozwala założyć, że organizacje LGBT nie będą wspierane finansowo”.

Dalej Lambda i KPH narzekają, że nie mogą prowadzić swej agitacji w państwowych środkach masowego przekazu. Ponadto „PiS instrumentalnie wykorzystuje przepisy prawa karnego do zastraszania i zniechęcania do aktywności społecznej. Latem 2018 roku Prokuratura wszczyna dochodzenie ws. uczestników marszu równości w Częstochowie i „tęczowego godła”. PiS próbuje ograniczyć wolność słowa i zgromadzeń. Organizatorzy częstochowskiego marszu zostają zmuszeni przez władze do zmiany trasu marszu z powodu manifestacji organizacji prawicowych” – piszą autorzy raportu.

W kolejnym rozdziale autorzy raportu użalają się, że obywatele LGBTKOD nie mają przywilejów związanych z mieszkaniami. Kiedy Lambda otworzyła specjalny hostel dla tych ludzi, to rząd za pieniądze podatników nie chciał go dofinansowywać, więc trzeba było go zamknąć.

Jak czytamy w raporcie: „Rząd milczy również ws. dyskryminacji osób LGBT w dostępie do mieszkań. Brak jest jakichkolwiek regulacji, które zabraniałyby nierównego traktowania w przypadku korzystania z usług mieszkaniowych”.

Ostatni rozdział raportu opisuje „narodowe struktury praw człowieka”. O co tu chodzi dokładnie nie wiadomo. Generalnie o to, że Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania nie chce współpracować z organizacjami LGBTPKOBP, a rzecznik Praw Obywatelskich chce. Lambdzie i KPH podoba się np. to, że RPO chciał zmusić drukarza, by w swej własnej drukarni drukował, to czego drukować nie chciał. Dlaczego jednak to wszystko zatytułowano „Narodowe struktury praw człowieka” to już kompletnie nie wiadomo.

Tak, czy owak z raportu wynika, że jest chociaż jedna rzecz, za którą można pochwalić rządy PiS.

Comments are closed.