Ogromne zamieszki we Francji! Jednego dnia policja użyła 10 tysięcy granatów. Armatki wodne zużyły ponad 140 tysięcy litrów wody [VIDEO]

Zamieszki we Francji. / fot. YouTube/TARANIS NEWS
Zamieszki we Francji. / fot. YouTube/TARANIS NEWS

Walcząca z uczestnikami protestów „Żółtych kamizelek” francuska policja użyła w sobotę ponad 10.000 granatów z gazem łzawiącym. Użyte przeciw demonstrantom armatki wodne zużyły 140.000 litrów wody. Liczby obrazują ogromną skalę zamieszek.

Trudno oszacować jakie ilości zostały wykorzystane w trakcie niedzielnych zamieszek, które jak wydaje się miały jeszcze większą skalę. Faktem jest, że francuska policja obawia się, iż jeżeli gwałtowne protesty będą nadal trwać to zabraknie im tego rodzaju amunicji.

Policjanci używali najczęściej granatów z gazem łzawiącym MP7. W sobotę zużyto ich 7,940 sztuk. Tego rodzaju granaty mogą być rzucane ręcznie lub za pomocą specjalnych miotaczy granatów Cougar.

Szczególne kontrowersje budzi wykorzystanie przez francuską policję granatów GLI-F4 (SAE 810). Są to granaty z gazem łzawiącym zawierające 25 gram trotylu. Osoby znajdujące się bezpośrednio w strefie wybuchu są narażone na poważne obrażenia. Do zranień demonstrantów w wyniku zastosowania tego typu garnatu dochodziło już w przeszłości. Raport mówi o wykorzystaniu 339 sztuk granatów GLI-F4 w trakcie sobotnich zamieszek.

Policjanci zużyli także 776 magazynków do broni gładkolufowej. Pełną parą pracowały też armatki wodne. Do rozpraszania manifestantów wykorzystano 140.000 litrów wody.

16 policjantów z oddziałów prewencji zostało poważnie rannych. 211 odniosło lżejsze obrażenia. Rannych zostało także 133 demonstrantów.

Policja zwraca uwagę, że część protestujących jest przygotowana do walki z policjantami i używa masek przeciwgazowych, które powodują, iż wykorzystywanie gazu łzawiącego przez policję jest nieskuteczne.

Źródło: „Le Parisien”

11 KOMENTARZE

  1. W Polsce nawet gdyby na półkach sklepowych świeciły pustki,to ludzie by to uznali za środki konieczne i by nadal siedzieli w domu i czekali na cud!

    • Polacy znają wartość swego Państwa i nie rozpieprzą go z powodu braku czegokolwiek. Lata zaborów, peerelowski socjalizm – nic nie potrafiło obrzydzić Polakom Polski.
      Ani ala wilki z Komitetu Obrony Degeneracji ani tłusty debilny noblista nie byli w stanie napuścić Polaków na Polskę, bo Polska jest najważniejsza – jaka by ona nie była: wasalna czy nie – to zawsze jest Polska. Nasza. Ala wilki won.

      • Marzycielu!… Dawno rozpieprzyliśmy i pozwolili na rozpieprzenie naszego kraju. Niestety! Gdzie nasza gospodarka, gdzie zakłady pracy, gdzie ludzie, którzy powinni pracować dla dobra Polski itd? Nic nie mamy, to tylko ułamek procenta faktów. Zostały tylko „ala wilk”, którzy jeszcze dobijają nasz kraj, celowo rzecz wiadoma…

  2. „(…) francuska policja obawia się, iż jeżeli gwałtowne protesty będą nadal trwać to zabraknie im tego rodzaju amunicji. ”
    No to wtedy wyciagnie sie karabiny maszynowe z ostra amunicja, wiec nie widze problemu.
    A co sie ‚humanitaryzmu’ i ‚niezgodnosci z prawem’ tyczy, to nie brak we Francji zasluzonych profesorow – doktorow prawa, absolwentow Sorbony, ktorzy na wyscigi znajda tudziez w stahanowskim tepie stworza odpowiednie paragrafy.

    • Na pałowanie protestu żółtych kamizelek

      Raz Polakowi nawalił wóz.
      Cóż, kamizelkę ubierać mus.
      Paryż. Wóz stoi. Polaka pech!
      Bo policjantów w pobliżu trzech…

      Gdy uciekł z Francy, to w Belgii też
      Oberwał swoje znów koło Liege.
      Do Polski wrócił. Bo tu, gdzie dom,
      Bezpiecznie może naprawiać złom!

  3. Policja francuska i inne służby ile zużyły granatów i innych „ustawiaczy” wobec agresora i wroga rdzennych Europejczyków? Ba!… Może chociaż jakieś liczby ile zużyto różnej broni dla obrony granic Francji wobec agresora?

Comments are closed.