We Francji są kolejni zabici w wyniku policyjnych działań. Tym razem ofiarą 80-latka

Protesty we Francji. / Źródło: YouTube
Protesty we Francji. / Źródło: YouTube
REKLAMA

80-letnia Francuzka została zabita przez uderzenie pojemnika z gazem łzawiącym w Marsylii podczas protestów przeciw podwyżce cen paliw.

Kobieta, która mieszkała w pobliżu miejsca, w którym odbywały się protesty, została uderzona pojemnikiem w twarz podczas zamykania okiennic.

REKLAMA

Staruszka została zabrana do szpitala, ale zmarła podczas operacji po szoku, jakiego doznała po uderzeniu pojemnika.

Policja obecnie podała, że podczas protestów, które trwają już 2 tygodnie, zginęły jeszcze 3 inne osoby.

Rzecznik ruchu „żółte kamizelki” Christophe Chalencon wezwał rząd do dymisji w poniedziałek, aby został zastąpionym przez właściwych ludzi takich jak np. gen de Villiers.

Gen. Pierre de Villiers jest byłym szefem francuskich sił zbrojnych, który zrezygnował po konflikcie z prezydentem Emmanuelem Macronem w związku z cięciami budżetowymi.

Liderka prawicy Marine Le Pen ostrzegła, że pan Macron może stać się pierwszym prezydentem, który da rozkaz do otwarcia ognia do ludzi od 50 lat. Powiedziała, że prezydent ​​powinien odstąpić od podwyżki opłat paliwowych, pozostawić niższe ceny gazu i energii elektrycznej i zakończyć zamrożenie minimalnego wynagrodzenia i minimalnej emerytury.

Źródło: „BBC”

REKLAMA