25 lat więzienia dla amerykańskiego zdrajcy. Wierzył, że pomaga Państwu Islamskiemu

Ikaika Kang. Fot. Youtube KHON2 News
Ikaika Kang. Fot. Youtube KHON2 News

Amerykański żołnierz Ikaika Kang został skazany na 25 lat więzienia za współpracę z Państwem Islamskim.

35-letni Ikaika Kang przyznał się do czterech zarzutów próby udzielenia materialnej pomocy członkom zagranicznej organizacji terrorystycznej. Żołnierz dostarczył tajne dokumenty wojskowe, drony i inną pomoc.

– Wiem, że źle zrobiłem. Gdy wyjdę na wolność, nie powtórzę tego – powiedział po usłyszeniu wyroku.

Kang będzie musiał na swoją szansę bardzo długo czekać. Wyrok opiewa 25 lat więzienia. To i tak mniej niż mógł się spodziewać. Groziło mu dożywocie, ale dzięki ugodzie skończyło się na 25 latach.

Kang podczas wojskowej służby całymi godzinami oglądał drastyczne nagrania, na których widać było egzekucje, strzelaniny, samobójcze zamachy i niepełnoletnich terrorystów.

Oskarżenie udowodniło, że Kang przekazał rzekomym dżihadystom poufne informacje wojskowe, w tym dokumenty dotyczące tożsamości amerykańskich przedstawicieli służb.

Amerykański kontrwywiad zastosował prowokację. Kang dał się nabrać. Będąc kontrolerem lotów na Hawajach przekazał rzekomym islamistom ważne dokumenty, przysiąg po angielsku i arabsku wierność Państwu Islamskiemu i ucałował jego flagę.

Źródło: „Rzeczpospolita”, ABC News

4 KOMENTARZE

  1. Dzięki ugodzie nie doszło do procesu, a tu wynik mógł być ciekawy, bo skoro to była prowokacja i nie kontaktował się z terrorystami, tylko z bezpieką, to przestępstwo NIE zostało popełnione. Taka próba kontaktu byłaby wystarczająca, żeby go wywalić z wojska z wilczym biletem, ale proces kryminalny to jednak inna sprawa.

    • „Dzięki ugodzie nie doszło do procesu, a tu wynik mógł być ciekawy, bo skoro to była prowokacja i nie kontaktował się z terrorystami, tylko z bezpieką, to przestępstwo NIE zostało popełnione. ”
      Proszę doczytać, jak działa instytucja prowokacji w amerykańskim systemie prawnym.
      Poza tym, zupełnie uniwersalnie, usiłowanie jest karane tak samo jak dokonanie ;)

  2. Czy Szanowna Redakcja się zlituje i zacznie sprawdzać teksty pod kątem błędów?
    Nie wiem kiedy (i czy w ogóle) czytałem u Was artukuł bez byków typu „przysiąg”…

Comments are closed.