Kto wygrał wojnę o świąteczną nieżywą rybkę. Po ile kg karpia w Lidlu i Biedronce? A może zwyciężył Auchan?

Biedronka kontra Lidl. / Facebook
Biedronka kontra Lidl. / Facebook

Zobacz po ile kupimy karpia w najpopularniejszych dyskontach. Biedronka kontra Lidl, kto wygrał cenową walkę o świąteczna rybkę?

Przypomnijmy, że popularne dyskonty zadeklarowały, że nie będą prowadziły sprzedaży żywego karpia. Do tej deklaracji odniósł się karpiowy baron Zbigniew Szczepański twierdząc, że Biedronka i Lidl robią poważny błąd.

Według niego, decyzja sieciówek poważnie odbije się na zarobkach sklepów w okresie przedświątecznym.

„Sklepy, które nie będą sprzedawać żywych karpi, zanotują niższe obroty w okresie świątecznym. Polacy są przywiązani do tradycji związanej z zakupem świeżej ryby, a nie tej leżącej dwa tygodnie w lodówce”– powiedział Zbigniew Szczepański, promotor branży producentów karpia.

Tymczasem Biedronka i Lidl już zadeklarowały, że nie będą sprzedawały żywych karpi. Ta pierwsza sieć – podobnie jak w poprzednich latach – z „przyczyn humanitarnych” oraz dobrostanu ryb nie będzie trzymać ich przed ubiciem w sklepie. Z kolei Lidl przekonuje, że opłaca się kupić gotowy filet. W przypadku zakupu żywej ryby, trzeba wyrzucić bowiem około 50 proc. masy.

„Żywy karp jest magnesem przyciągającym klientów na zakupy w okresie świątecznym klientów. Właśnie w tym roku zaobserwowaliśmy powrót karpia do sklepów. Tak zrobiła sieć Auchan, która po latach sprzedaży filetów, poprosiła jednego z dużych hodowców o wznowienie sprzedaży żywej ryby prosto z wody” – ocenia karpiowy baron, Zbigniew Szczepański.

Mimo wszytko, karp nie z wody dalej jest do kupienia w najpopularniejszych dyskontach w Polsce. Oto po ile kosztuje kilogram karpia w Lidlu i Biedronce.

Biedronka: karp świeży patroszony Marinero 19,90.

Lidl: do 8.12 świeży karp w płatach kosztuje 29,90 zł/kg

Źródło: Biedronka/ Lidl

3 KOMENTARZE

  1. 100 procent drożej,a może i więcej za kilogram to nikt nie pisze?brawo PIS!ceny super teraz mamy!

  2. humanitarnie to wlasciciele tych discountow powinni sobie w leb strzelic, a nie bredzic bzdury.

Comments are closed.