Ukraina pręży muskuły. Ćwiczenia rakietowe nad Morzem Czarnym [VIDEO]

Ukraińska armia testuje pocisk manewrujący Neptun fot, You Tube Turchynov
Ukraińska armia testuje pocisk manewrujący Neptun fot, You Tube Turchynov

Ukraińska armia przetestowała nowy, przeciwokrętowy, pocisk manewrujący, a także sprawdziła zdolność obrony przeciwlotniczej do zwalczania celów nad Morzem Czarnym. To sygnał dla Rosji, że ma się czym bronić w przypadku agresji.

Był to kolejny test wyprodukowanego przez ukraiński przemysł obronny pocisku manewrującego Neptun. Ma on być wykorzystywany głównie jako broń przeciwokrętowa. Ukraińcy twierdzą, że może być wykorzystywany także do ataków na cele takie jak mosty i wiadomo, który most mają na myśli.

Pocisk ma zasięg 300 kilometrów. Jest wyposażony w głowicę o masie ok. 150 kg. Jest wersją rozwojową powstałego w czasach ZSRR poddźwiękowego pocisku Ch-35. Producentem pocisku jest Kijowskie Biuro Projektowe Łucz wchodzące w skład koncernu zbrojeniowego Ukroboronprom.

Była to 3 udana próba. Pierwsza miała miejsce w marcu 2016 roku. Pociski te mają być odpalane z ukraińskich okrętów nawodnych, a także wyrzutni lądowych.

Wczorajszy test pocisku manewrującego Neptun odbył się na poligonie morskim koło Odessy. Rakieta trafiła w wyznaczony cel znajdujący się w odległości 280 kilometrów.

Ćwiczono, także strzelanie do celów nawodnych za pomocą zmodernizowanego przez Ukraińców systemu ziemia-powietrze S-125s. Odpalono 8 rakiet, wszystkie trafiły w wyznaczone cele. System ten może być jednak wykorzystywany na stosunkowo niewielkie odległości. Ponieważ głowica bojowa jest przystosowana do niszczenia celów powietrznych (głowica fragmentacyjna), a jej masa wynosi zaledwie 60 kilogramów może być wykorzystywana tylko do niszczenia mniejszych jednostek.

Testy obserwował przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy,Oleg Turczynow.

8 KOMENTARZE

  1. Ukraińcy potrafią!
    może to nie rosyjski ani amerykański sort,
    ale swój i produkowany na Ukrainie,

    A co z naszą zbrojeniówką, co z politechnikami, kto blokuje polską innowacyjność w zbrojeniówce?
    Polska jest państwem frontowym, wokół naszych granic wrogowie,
    Polska każdą wolną złotówkę ponad to co zagwarantowane w budżecie na MON musi przeznaczać wojsko, na polską innowacyjność w zbrojeniówce,
    nadto,
    w każdej gminie strzelnica,
    w każdej szkole przysposobienie obronne,
    DOSTĘP OBYWATELI DO BRONI,

    tylko dobry człowiek z bronią może zatrzymać złego człowieka z bronią

    • Mamy 18 budżet zbrojeniowy na świecie, zupełnie jak byśmy prowadzili dwie wojny lokalne i trzy kolonialne. Może już dość wyrzucania pieniedzy na WOT i inne bzdury – może warto zatroszczyć się o to, żeby z Polski nie wyjechały kolejne trzy miliony.

      • WOT jest jak najbardziej potrzebny. WP nie ma rezerw osobowych. Może według Ciebie, dobrym uzupełnieniem stanów osobowych naszej armii, będą chłopcy rurkowcy?

    • „A co z naszą zbrojeniówką, co z politechnikami, kto blokuje polską innowacyjność w zbrojeniówce?”

      Dobre pytanie. I to w sytuacji, gdy do skonstruowania pocisku rakietowego naprawdę nie trzeba profesora. Elektronika drastycznie staniała, mechanika jest znana.

Comments are closed.