Podatkowa hiena na bruk. Naczelniczka skarbówki z Bartoszyc zwolniona. Kazała ścigać uczynnego mechanika za żarówkę

Urząd skarbowy, hieny. Foto: yt
Urząd skarbowy, hieny. Foto: yt

Naczelniczka Urzędu Skarbowego w Bartoszycach została zwolniona ze stanowiska. Małgorzata Sipko zasłynęła ściganiem mechanika, który pomógł pracownicom skarbówki.

Decyzję o zwolnieniu bezdusznej naczelniczki podjął dyrektor Krajowej Administracji Skarbowej. Wcześniej wnioskował o to Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Naczelniczka Sipko stała się sławna w całej Polsce po tym jak jej pracownice zorganizowały prowokację wobec mechanika samochodowego. Urzędniczki zajechały wieczorem pod warsztat i nakłamały, że mają kłopot z samochodem. Mimo, że warsztat już był zamknięty mechanik zgodził się wyświadczyć im przysługę i podarował im nawet żarówkę. Za pomoc miał wziąć 10 zł. Wtedy okazało się, że to hieny ze skarbówki, które zapowiedziały ukaranie mechanika mandatem w wysokości 600 zł.

Sprawa dwa razy trafiła do sądu, bo naczelniczka Sipko uparła się, że będzie ścigać uczynnego mechanika i właściciela warsztatu. Sąd dwukrotnie odstąpił od wymierzenia kary, ale babsko uparło się i chciało składać kolejne odwołania. Sprawę zakończono po tym jak stało się o niej głośno w całej Polsce.

10 KOMENTARZE

  1. Żydowskie Muzeum „Polin” szkoli policjantów
    httpXs://wolna-polska.pl/wiadomosci/zydowskie-muzeum-polin-szkoli-policjantow-2018-12

    • Polska wtedy będzie normalnym państwem gdy ludzie przestaną się zwracać do policjanta „panie władzo”. Zapamiętajcie to!
      W totalitarnym państwie, wszystko można zrobić z człowiekiem. Wskaźnikiem czy państwo jest totalitarne, jest kwestia posiadania broni, jak napisał najwybitniejszy pisarz polityczny wszech-czasów, wielki Polak i człowiek, p. Józef Mackiewicz.

      III RP – wg jego kryterium – jest bez wątpienia państwem totalitarnym.

      Dlatego żyd rozbraja teren. Pamiętajcie, że wszędzie gdzie wchodził bolszewicki (czy niemiecki) bandyta to pierwszym zarządzeniem było zdanie wszelkiej broni w tym zabytkowych przecudnych szabel jak na Litwie w 1940 co pięknie opisał nasz geniusz, pan Józef Mackiewicz w „Drodze donikąd” i innych swoich wydawnictwach.

      (P.S. Cała fenomenalna twórczość Józefa Mackiewicza jest godna polecenia – czytajcie proszę a będziecie mądrzejsi i bardziej odporni na manipulacje)

      • Tak naprawdę to pies jest pogrzebany gdzie indziej. Jest tej policji 3-5x za dużo i szuka sobie zajęcia podobnie jak GL/AL w czasie okupacji niemieckiej rabowała chłopów i dwory z pościeli i majtek jak to pokazuje z dokumentów pan Leszek Żebrowski.

        Podaję szczegółowy trop. Stan etatowy Policji Państwowej według preliminarza budżetowego na rok 1920 wynosił 29511 policjantów w tym 723 oficerów. W 1937 roku przewidziano etaty dla 28 716 policjantów zaś stan etatowy Policji Państwowej w roku 1938 liczył 29 936 szeregowych i 850 oficerów … i był porządek.

        Dzisiaj jest to 103309 etatów (cztery razy więcej) i jest tak jak widać. Patrz sprawa Olewnika i jej podobne, choć może mniej drastyczne.

        Dodam, że w 1938 nie było indywidualnych środków łączności, samochodów, komputerów i temu podobnych bardzo pomocnych i użytecznych policji akcesoriów a terytorium RP było około o 25% większe. Liczbie ludności w tym czasie jest podobna a więc wniosek taki, że dzisiaj powinno wystarczyć 15 000 – 20 000 etatów. Co zatem robi te dodatkowe 90 000 policjantów? Niektórzy odczuli to na własnej skórze.

        Druga zasadnicza różnica to taka, że przed 1939r. każdy z funkcjonariuszy rozpoczynający służbę składał następującą przysięgę: „Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonym mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma; Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonywać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż” … i może w tym cała tajemnica tej różnicy i odpowiedź czemu tak jest.

  2. Zwrócę uwagę – sąd ODSTĄPIŁ od wymierzenia kary. Czyli uznał, że oskarżony BYŁ winny, tylko nie należy go karać.

    Do bani takie prawo (względnie taki sąd) – bo tu trzeba byłoby jednoznacznie powiedzieć, że oskarżony mechanik był NIEWINNY, oraz potępić działanie urzędników, którzy go ścigali.

    • Ogólnie za głupie przekroczenie przepisu typu za usługę wzięto 10zeta i nie wprowadzić do kasy fiskalnej tych 10 zł w dniu naprawy i o odpowiedniej godzinie w pracy to już dla nich jest to przestępstwo. Kary nie wymierzą bo jeszcze sąd miał trochę rozumu by za takie pieniądze nie robić absurdu. Ogólnie fiskusa czy tam jakieś inne urzędy należy zlikwidować. Tam siedzą ludzie którzy poza gnojeniem ludzi nic nie osiągnęli.

  3. Ona została odwołana ze stanowiska, ale w skarbówce pewnie dalej pracuje. Teraz trzeba współczuć temu mechanikowi, bo znając życie to będą szukać haków na niego.

    • to teraz trzeba szukac hakow na rodziny pracownikow ze skarbowki i upubliczniac.

  4. Ogólnie należy zwolnić 95% bezproduktywnych urzędników przywracając ich rynkowi pracy.

Comments are closed.