Szokujące dane z satelitów. W Ameryce Północnej najwięcej śniegu w historii pomiarów. Nadchodzi zima stulecia?

Mróz - zdjęcie ilustracyjne. / fot. PAP/Darek Delmanowicz
Mróz - zdjęcie ilustracyjne. / fot. PAP/Darek Delmanowicz

Pokrywa śnieżna w Ameryce Północnej w listopadzie była największa od czasów gdy prowadzony jest jej satelitarny monitoring. Poprzedni rekord ustanowiono w 2014 roku.

Zima w Ameryce Północnej przyszła w tym roku wyjątkowo wcześnie. Opady śniegu są największe od co najmniej 1960 roku. W Kanadzie rekordowe opady śniegu odnotowano w wrześniu, październiku i listopadzie.

W USA śnieg spadł w listopadzie w każdym stanie za wyjątkiem Florydy. Tegoroczny listopad jest też jednym z najchłodniejszych w historii pomiarów temperatury w Stanach Zjednoczonych. Czyżby zapowiadało to zimę stulecia?

Pokrywa śnieżna w Ameryce Północnej osiągnęła 13,6 miliona kilometrów kwadratowych. To najwięcej od roku 1966 od kiedy prowadzone są satelitarne pomiary.

odchylenia od średniej wielkości pokrywy śnieżnej w Ameryce Północnej w latach 1966-2018 fot. Rutgers University Global Snow Lab
odchylenia od średniej wielkości pokrywy śnieżnej w Ameryce Północnej w latach 1966-2018 fot. Rutgers University Global Snow Lab

Odchylenie od wieloletniej średniej wynosi 2 229 980 kilometrów kwadratowych. To obszar większy trzy razy od powierzchni stanu Teksas.

W ostatniej dekadzie pokrywa śnieżna w każdym z jesiennych miesięcy była większa od średniej wieloletniej. Wyjątek stanowiły jedynie wrzesień 2011, wrzesień 2012, wrzesień 2011, listopad 2009 i listopad 2016

Tegoroczny rekord został ustanowiony głównie dzięki obfitym opadom w północnej i centralnej części USA. Stały napływ chłodnego powietrza z Arktyki jest związany z utrzymującym się południkowym układem prądu strumieniowego. Utrzymywaniu się chłodnego arktycznego powietrza sprzyja też morfologia, czyli południkowy układ łańcuchów górskich na zachodzie i wschodzie.

W szeregu miast padły historyczne rekordy. W Houston w Teksasie i Monroe w Luizjanie śnieg spadł najwcześniej w historii pomiarów.

Sytuacja wygląda podobnie jeżeli chodzi o temperaturę, co jest częściowo pochodną utrzymywania się pokrywy śnieżnej. Masy powietrza przemieszczając się nad taki regionami ulegają dodatkowemu wychłodzeniu. W dziesiątkach miast tegoroczny listopad jest jednym z 10 najzimniejszych w historii. W Kansas City odnotowano rekordowo zimny miesiąc od czasu gdy prowadzone są pomiary, czyli od 1888 roku. To kolejny dowód, że możemy spodziewać się zimy stulecia.

Pokrywa śnieżna ma wpływ na jeszcze jeden ważny element kształtujący temperaturę. Wysokie albedo, czyli zdolność do odbija promieni słonecznych, powoduje, że ciepło nie dociera do powierzchni Ziemi.

Źródło: weather.com/Rutgers University Global Snow Lab

16 KOMENTARZE

  1. Jest globalne ocieplenie bo goje puszczajo bąki – a ten artykuł nie przechodzi w żadna rubryka.

  2. Tylko sto lat, to bardzo nie wiele jeśli chodzi o historię tego kontynentu. A i tak będą mówić, że mamy globalne ocieplenie…

    • Teraz będą grali melodię pt. „Ludzkość spowodowala epokę lodowcowa”

    • to właśnie jest skutek globalnego ocieplenia, nie każdy będzie miał fajnie jak my w lato

  3. Ani chybi to jest efekt cieplarniany. Cokolwiek by się nie stało, to i tak jest efekt cieplarniany.

  4. Jest lato i słońce>>> to efekt cieplarniany
    Jest zima w listopadzie, śnieg w Kaliforni>>>>> oczywiście efekt cieplarniany
    Jest zima stulecia, mrozy od listopada do maja >>>> oczywiście efekt cieplarniany

    • ty pewnie sądzisz że w każdym europejskim ministerstwie, z lewa i prawa, pracują przekupieni oszuści podobnie jak fachowcy których oni zatrudniają i wynajmują

      paranoja

  5. Uwaga ! Globalistom narracja wymyka się z pod kontroli. Najnowsza wersja prawdy brzymi : ZMIANY KLIMATYCZNE.

  6. „Globalne ocieplenie” bije rekordy w Kansas City? Więc wysłać A. Gora i Murzyna do tego Kansas. I Macrona. Ale tylko w t-szortach. Żeby się nie przegrzali. Aha i przetransportować tam nasze „najinteligentniejsze” gwiazdy dziennikarstwa takie jak: J. Pochanke, J. Żakowski, T. Lis (i Stokrotka oczywiście)… Zapomniałem – A. Gozdyra – także. I niech z robią z nimi jakieś serię mądrych wywiadów pod np. roboczym tytułem – „Klimatyczni skandaliści w cieplarnianej kropce”.

  7. USA to jeden z największych producentów CO2, co powinno się przekładać, wg mędrków od GreenPic oraz Ala Gora i mu podobnych, na ocieplenie; a my widzim, że jest akurat odwrotnie; czyli im jest cieplej, tym jest zimniej; widać, że bez pękatego stakana tego nie razbieriom; bardzo to przypomina to, że im więcej piję tym mniej piję – resztę tego dowodu wprost pewnie znacie;

Comments are closed.