Emmanuel I „Micron” wychodzi z piwnicy” Po dniach ukrywania się i milczenia zapowiada spotkania ze swymi „poddanymi”

Prezydent Francji Emmanuel Macron. / fot. PAP/ETIENNE
Prezydent Francji Emmanuel Macron. / fot. PAP/ETIENNE
REKLAMA

Prezydent Francji Emmanuel Macron spotka się w poniedziałek o godz. 9 z przedstawicielami związków zawodowych, organizacji pracodawców i lokalnych władz – podał w niedzielę Reuters, powołując się na źródła w Pałacu Elizejskim.

„W tym trudnym dla kraju czasie prezydent chce zgromadzić wszystkie polityczne, terytorialne, gospodarcze i społeczne siły, by usłyszeć ich głosy i propozycje i by zmobilizować ich do działania” – napisano w oświadczeniu.

REKLAMA

To pierwsze „wieści” od francuskiego prezydenta w na przestrzeni ostatnich kilku dni. W tych poprzedzających sobotnie protesty jakby zapadł się pod ziemię.

Rzecznik prezydenta Benjamin Griveaux poinformował wcześniej w niedzielę, że na początku nadchodzącego tygodnia Macron wygłosi ważne oświadczenie. Nie sprecyzował jednak, kiedy dokładnie to nastąpi, ani czego dotyczyć będzie wystąpienie Macrona. W piątek wysocy rangą doradcy prezydenta sugerowali, że na początku tygodnia odniesie się on do protestu „żółtych kamizelek”.

We Francji w sobotę odbyły się kolejne protesty przeciwko wysokim kosztom utrzymania. W demonstracjach „żółtych kamizelek” w całej Francji wzięło udział około 136 tys. osób. W Paryżu ponownie doszło do starć uczestników protestów z siłami bezpieczeństwa. Jak podało w niedzielę rano francuskie MSW, aresztowano 1723 osoby, czyli znacznie więcej niż w trzy poprzednie soboty.

Protesty „żółtych kamizelek” zaczęły się od sprzeciwu wobec zapowiadanej przez rząd podwyżce od stycznia akcyzy na paliwo. Mimo że władze przed kilkoma dniami ogłosiły, że zawieszają jej wprowadzenie na cały rok 2019, demonstracje nie ustały, a przyczyną niezadowolenia ich uczestników są wysokie koszty utrzymania i polityka gospodarcza Macrona.

Po kilku tygodniach protestów powszechne stały się żądania dymisji Macrona Jego popularność jest na rekordowo niskim poziomie – 18%.

Wielu komentatorów kpi, że prezydent boi się teraz nawet wyjeżdżać z kraju, choć wybierał się do Maroka do Marrakeszu, by podpisać „Pakt Imigracyjny” ONZ. W jego imieniu ma to zrobić jeden z ministrów.

REKLAMA