Głosujesz na partie głównego ścieku i myślisz, że jest między nimi różnica? Teraz PSL rozważa pożyczenie posła do Nowoczesnej

Jakub Stefaniak (PSL). / fot. Wikimedia
Jakub Stefaniak (PSL). / fot. Wikimedia
REKLAMA

– Decyzję o ewentualnym przejściu posła PSL-UED do Nowoczesnej podejmiemy najprawdopodobniej w poniedziałek lub we wtorek na posiedzeniu klubu – zapowiedział w niedzielę rzecznik PSL Jakub Stefaniak.

Nowoczesnej, w związku z odejściem siedmiorga posłów do klubu parlamentarnego Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska, brakuje jednego posła do utworzenia klubu parlamentarnego – obecnie formacja ta tworzy w Sejmie koło.

REKLAMA

„Jesteśmy zawsze zdania, żeby pomagać, jeśli jest możliwość funkcjonowania w opozycji. Nie sztuką jest zjadanie się nawzajem w opozycji. To jest decyzja wspólna, która będzie decyzją PSL-UED. Taką decyzję podejmiemy najprawdopodobniej już w poniedziałek na spotkaniu lub na klubie we wtorek. Jeszcze nie wiemy dokładnie” – powiedział Stefaniak w niedzielę na antenie Polsat News.

W sobotę Jacek Protasiewicz – który jest wiceprzewodniczącym Unii Europejskich Demokratów oraz wiceprzewodniczącym klubu PSL-UED – potwierdził w rozmowie z PAP, że posłowie z władz Nowoczesnej zwrócili się do niego z prośbą o dołączenie do ich koła, które wówczas – osiągając liczbę 15 członków – stałoby się klubem.

Protasiewicz powiedział, że decyzja w tej sprawie zapadnie na początku tygodnia. „Na razie entuzjazmu nie ma ani w UED, ani w PSL, do takiego rozwiązania” – zastrzegł.

W środę z klubu Nowoczesnej odeszło siedmioro posłów – szefowa klubu Kamila Gasiuk-Pihowicz, Kornelia Wróblewska, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski, Paweł Kobyliński, Michał Jaros, Marek Sowa. Przeszli oni do nowopowstałego klubu parlamentarnego Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska. Szeregi nowego klubu zasilił także Piotr Misiło, który został przed ponad tygodniem wyrzucony z Nowoczesnej. Środowe odejścia posłów sprawiły, że klub Nowoczesnej w Sejmie przestał istnieć i stał się kołem.

Szefem koła Nowoczesnej został w piątek poseł Paweł Pudłowski. Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer mówiła na sobotniej konferencji prasowej, że nowy przewodniczący jako jedno z podstawowych zadań postawił sobie zbudowanie klubu Nowoczesnej w Sejmie.

Liderka partii wskazywała jednocześnie, że „koło też może funkcjonować”. „Ważne, żeby kierowały nim określone wartości, a te wartości są przy nas” – podkreśliła. „Cieszymy się, że tak wiele środowisk w parlamencie pokazało, że można być solidarnym. Widzimy, że więcej klubów na opozycji to wzmacnianie opozycji, a nie osłabianie” – dodała.

Pudłowski w rozmowie z PAP wyraził nadzieję, że w przeciągu najbliższego tygodnia uda się pozyskać przynajmniej jednego posła i przywrócić Nowoczesnej w Sejmie status klubu. „Rozmawiamy z wieloma osobami, które mają podobny pomysł na Polskę, tak, jak my. Są demokratami, liberałami, wolnorynkowcami – takich osób w Sejmie jest bardzo wiele. Jest pytanie tylko w jakiej konstelacji można się spotkać” – mówił. „Będę pracował dzień i noc, żeby stało się to jak najszybciej, bardzo mi na tym zależy” – dodał.

Także wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak mówiła PAP, że politycy Nowoczesnej pracują nad przekonaniem posłów do działania w ramach jednego klubu. „Ważne jest, żeby w ramach Nowoczesnej działały osoby, które z pomysłami, programem i działalnością Nowoczesnej się identyfikowały” – zaznaczyła. „Jak prowadzi się negocjacje i rozmowy, to nie zdradza się ich szczegółów dopóki rozmowy się nie zakończą” – dodała.(PAP)

REKLAMA