Cenckiewicz ujawnia list Wałęsy do Jaruzelskiego z 1982 roku. „Ileż kontekstów kryje ten uniżony liścik”

List kaprala Wałęsy do generała Jaruzelskiego/fot. Twitter Sławomir Cenckiewicz
List kaprala Wałęsy do generała Jaruzelskiego/fot. Twitter Sławomir Cenckiewicz

Sławomir Cenckiewicz opublikował na Twitterze odręczny list kaprala Lecha Wałęsy do generała Wojciecha Jaruzelskiego. Jak napisał historyk, „ileż kontekstów kryje ten uniżony liścik”. – I ileż ważnych archiwaliów jest poza Polską – dodał Cenckiewicz odnośnie listu z 1982 roku.

Oryginał listu kaprala Wałęsy do generała Jaruzelskiego (oryginał w kolekcji Czesława Kiszczaka w Hoover Institution) z 8 XI 1982 r. – napisał Cenckiewicz na Twitterze.

Ileż kontekstów kryje ten uniżony liścik… I ileż ważnych archiwaliów jest poza Polską… – dodał historyk.

Wydaje mi się, że nadchodzi już czas wyjaśnienia niektórych spraw i działania w kierunku porozumienia. Trzeba było czasu aby wielu zrozumiało, co można i na ile można jeszcze po obu stronach – napisał kapral Lech Wałęsa 8 listopada 1982 roku.

Proponuję spotkanie i poważne przedyskutowanie interesujących tematów, a rozwiązanie przy dobrej woli na pewno znajdziemy – czytamy w liście Wałęsy do Jaruzelskiego.

Źródło: twitter.com

16 KOMENTARZE

  1. Nic z tego nie wynika. Typowo dyplomatyczne sformułowania.

    • Może i nie wynika ale w wojsku jest coś takiego jak silna hierarchia, więc skąd taki list kapraliny do co by się wydawało poważnego Generała?

      • On tego nie rozumie, nie był w wojsku to skad może wiedzieć. Madraluje za to na każdy temat. Tęczowa leacka natura.

    • Zdolność zauważania związków przyczynowo skutkowych nazywamy inteligencją. To że dla ciebie nic z tego listu nie wynika jakoś mnie nie dziwi w kontekście twoich dotychczasowych komentarzy. Ale nie bierz tego do siebie, to nie twoja wina, po prostu tak już masz. Pozdrawiam.

    • a sam kontakt ciecia z bolszewikiem i do tego jeszcze korespondencja, to nie jest nic dla ciebie.

    • „Nic z tego nie wynika.”
      No, nie wiem.
      Moze chcial sie spotkac zeby zwrocic wygrana w totolotka? Za zwrocenie lojalki oczywiscie. A poniewaz do spotkanie nie doszlo to o finale sprawy zadecydowala dopiero zawartosc kiszczakowego pawlacza.

  2. Lechu, co tam Jaruzelski, pisz do Pana Boga od razu, co sie będziesz z pospólstwem zadawał:

    „Do Pana Boga

    Wydaje mi się że nadchodzi już czas wyjaśnienia niektórych spraw i działania w kierunku porozumienia…. itd”

  3. W 1982 było wiadomo, że Wałęsa jest uważany za jednego z przywódców Solidarności a Jaruzelski był przywódcą przewodniej siły, PZPR. I to jest list jednego przywódcy do drugiego. Z racji obowiązującego stanu wojennego, napisany w tonie wojskowym. Z tego listu absolutnie nic nie wynika poza informacją, że Wałęsa jest gotów do rozmów z Jaruzelskim. Normalna polityka.

    • masz rację, to list jednego zdrajcy do drugiego zdrajcy. Nie wynikałoby z tego listu nic gdyby nie to że obaj zdradzali Polskę i Polaków co ciebie nie musi oczywiście obchodzić.

      • To zrób im coś za te zdrady. Albo niech im PiS coś zrobi. Czekam.

        • Mało mnie obchodzi PiS. Ja nic nie mogę zrobić ale to jeszcze nie powód żebym pisanie ciulów do siebie nazywał „normalną polityką”. Zdrada to zbrodnia, zbrodnię trudno mi uznać za normę chociaż przyznaję że jest powszechna.

  4. Mój komentarz odnosił się do komentarzyk osoby o nicku „Sprawiedliwość i prawo”.

  5. Plan ostateczny Kukuńka
    dedykuję Stanisławowi Michalkiewiczowi

    Kukuniek: „Chcem być skremowany.”
    Czy chce do kremu dodać piany?
    Nie zdradził również, czy smak kremu
    Też obojętny będzie jemu?

    Kukuniek: „Ja chcem być w koszuli.”
    Już demokraci wiedzą czuli
    W jakiej: z napisem „konstytucja”!!!
    „W trumnie w niej spłonę.” Stop oblucja!

    A zatem: sucho z noblistami…
    Nawet, Kukuńku między nami,
    Chętnie przed wodą Cię ochronię.
    Bo co ma wisieć, nie utonie!

    https:
    //nczas.com/2018/12/10/walesa-opowiedzial-o-swoim-pogrzebie-zamierza-zostac-skremowany-w-koszulce-z-napisem-konstytucja/

  6. Bolek w doborowym towarzystwie, oprócz niego był też inny sławny kapral , tyle, że trochę wcześniej tj 1933-1945. I obaj byli socjalistami…

Comments are closed.