Morawiecki oszalał. Drastycznie podnosi podatek na napoje i nektary. To zniszczy polskich sadowników i producentów

Mateusz Morawiecki/fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Mateusz Morawiecki/fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Mateusz Morawiecki postanowił zaszaleć i dokręcić śrubę miłośnikom soków i nektarów. Ministerstwo finansów przedstawiło projekt zmian stawek VAT dla napojów i nektarów, które zawierają co najmniej 20 proc. soku owocowego lub warzywnego. Zamiast dotychczasowych 5 proc., podatek wynosiłby 23 proc. To prawie 5 razy więcej.

Projekt nowych stawek VAT opublikowano 9 listopada. Wprowadza on potężne zmiany w opodatkowaniu różnego typu napojów owocowych. Od 2020 roku stawką 5 proc. opodatkowane będą wyłącznie soki owocowe, warzywne i owocowo-warzywne bez dodatku wody, chyba że dodanie wody będzie miało na celu odtworzenie jej udziału, która została usunięta w procesie zagęszczania soku.

Eksperci są jednomyślni: To zniszczy polskich sadowników, producentów nektarów i napojów owocowych lub warzywnych. Wprost odbije się też na konsumentach.

Polacy chętniej od przeciętnego europejczyka kupują soki, nektary i napoje owocowe. Dotychczas chętnie sięgaliśmy po napoje zawierające 20 proc. soku z dodatkami substancji słodzących dzięki atrakcyjnej cenie. Waha się ona – w zależności od produktu – między 2,50 zł a 5,50 zł. Z kolei naturalne soki kosztują 8-10 zł. Po wprowadzeniu proponowanych zmian, powyższe ceny niemal się zrównają.

Producenci ostrzegają, że po przyjęciu zmian część asortymentu po prostu zniknie ze sklepów. Ich produkcja stanie się nieopłacalna. Dotyczy to tradycyjnych i cennych żywieniowo produktów, jak np. nektar z czarnych porzeczek.

Odbije się to również na sadownikach. Popyt na ich produkty znacząco spadnie, wzrośnie też atrakcyjność konkurencji z krajów egzotycznych.

Oberwie się także koneserom żywności premium. Kawior czy słynne ośmiorniczki również zostaną objęte nową wysokością podatku. Również tyczy się to niektórych przypraw nieprzetworzonych (z 5 proc. na 8 proc.), soków i warzyw innych, niż 100 procentowe oraz lodu stosowanego do celów spożywczych i innych celów chłodniczych.

Źródło: se.pl

49 KOMENTARZE

  1. Bzdury. Polscy rolnicy są traktowani przez pośredników (głównie firmy niemieckie) i producentów soków jak niewolnicy i dostają dosłownie grosze za swoje owoce. Niech producenci i pośrednicy spierd..ją. Sam sobie sok zrobię.

  2. Co za półmózg ekonomiczny to pisał. Sadownicy w Polsce produkują tylko 100% sok owocowy lub warzywny. Wszystko inne to produkty dużych koncernów. Poza tym jak coś z 20% wsadem owoców zostanie na rynku zamienione przez coś co ma 100% wsad owoców to popyt na owoce spadnie czy wzrośnie… Czytelnicy już wiedza a dla pana redaktora odpowiedź – wzrosnie. Czyli popyt na owoce wzrosnie na + dla sadownikow a nie jak pan sugeruje.

    • Zgadzam sie z przedmówcą . Osoba ktora pisała ten tekst jest stronnicza i wprowadza ludzi w bład do tego probuje nam wmówić ze my polacy to.gorszy sort bo cyt.”Polacy chętniej od przeciętnego europejczyka kupują soki, nektary i napoje owocowe. Dotychczas chętnie sięgaliśmy po napoje zawierające 20 proc.” . Nie rob z nas polakow debili Panie „Dc” kimkolwiek gamoniu jesteś. Zacznij pisać rzetelnie fakty a nie wprowadzasz ferment i siejesz nieprawdę.

    • No logiczne ze popyt spadnie bo kupowanie soku za 3zl a kupowanie soku za 8zl to znaczna roznica w cenie i sporo osob zrezygnuje xd

Comments are closed.