
Wreszcie mamy wymówkę dla osób, które nie przepadają za wycieraniem kurzy. Specjaliści zbadali próbki kurzu pobrane z 42 obiektów sportowych i ustalili obecność w nim mikroorganizmów bardzo odpornych na antybiotyki. Amerykańscy naukowcy ostrzegają, wycieranie kurzu może skończyć się nawet śmiercią!
Jak czytamy na stronie phys.org uczeni z Uniwersytetu Północnozachodniego w Stanach Zjednoczonych odkryli niebezpieczeństwo wycierania kurzu, w którym, jak się okazało, zaczynają rosnąć mikroorganizmy odporne na antybiotyki.
Amerykańscy naukowcy zbadali próbki kurzu pobrane z 42 obiektów sportowych, z miejsc, które ludzie często dotykają rękoma, z podłogi, mat, sprzętów.
Jak się okazuje w takich miejscach regularnie korzysta się z chusteczek antybakteryjnych. Okazało się, że próbki, które zawierały dużo triklosanu, miały geny odporności na antybiotyki o podobnym mechanizmie działania.
Z wyników wynika, że kurz w salach sportowych, bibliotekach, barach czy uczelniach z pewnością zawiera triklosan, objęty zakazem w charakterze składnika środków higieny w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku.
Sam triklosan został zakazany przy produkcji mydła z racji potencjalnej szkody dla ludzkiego układu rozrodczego i dokrewnego. W Rosji ten związek nie jest zabroniony, występuje w mydle, paście do zębów i dezodorantach.