Liroy-Marzec pyta ministerstwo o samochód elektryczny. „Jest jak jednorożec, wszyscy o nim mówią, ale nikt go nie widział”

Poseł Piotr Liroy-Marzec PAP/Paweł Supernak
Poseł Piotr Liroy-Marzec PAP/Paweł Supernak

Poseł Piotr Liroy-Marzec pyta ministerstwo o samochód elektryczny. Chce wiedzieć co zrobiono przez dwa lata od ogłoszenia projektu polskiego e-auta. Ministerstwo zasłania się tajemnicą.

Poseł Piotr Liroy-Marzec należący do Koła Poselskiego Wolność i Skuteczni zwrócił się do Ministerstwa Energii z czego udało się dokonać w ciągu dwóch lat w sprawie polskiego e-auta.

Dwa lata temu w październiku 2016 roku rząd zapowiedział przesadzenie Polaków do samochodów elektrycznych. Zadanie wdrożenia w życie rządowego planu stworzenia „narodowego elektryka” powierzono specjalnie utworzonej spółce ElectroMobility Poland (EMP), powołanej do życia przez cztery państwowe koncerny energetyczne – PGE Polska Grupa Energetyczna, Energa, Enea oraz Tauron Polska Energia. Spółka ogłosiła konkurs na projekt karoserii, wybrano nawet zwycięzcę i zapadła cisza.

Piotr Liroy-Marzec zapytał Ministerstwo Energii jaki jest stan prac nad polskim e-autem. Chciał wiedzieć, czy spółka EMP wypracowała już własną strategię działania na rzecz rozwoju elektromobilności, tzn. czy zamierza zaangażować się w projektowanie i budowę infrastruktury, czy skupia się jedynie na projekcie auta. Zapytał też m.in. o losy wizualizacji nadwozia wybranej w konkursie. Chciał wiedzieć, jakie koszty zostały do tej pory poniesione w ramach funkcjonowania spółki EMP i na co zostały przeznaczone pieniądze oraz czy wybrano już kontrahentów do współpracy nad projektem polskiego samochodu elektrycznego.

Ministerstwo Energii nie zarządza bezpośrednio spółką ElectroMobility Poland ale pełni funkcję nadzorczą. Tadeusz Skobel, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, w bardzo długiej odpowiedzi skupiał się na rządowych wizjach i nie odpowiedział na konkretne pytania zadane przez posła zasłaniając się koniecznością zachowania poufności na tym etapie prac nad projektem.

– Powiedzieć tyle i nic nie powiedzieć. Narodowy samochód elektryczny zapowiedziany przez rząd jest jak jednorożec, wszyscy o nim mówią, ale nikt go nie widział. To sprawa śmierdząca z daleka – powiedział dziennik.pl poseł z Kielc. – Obawiamy się, że informacje medialne dotyczące braku realnej koncepcji działań spółki są prawdziwe. Unikanie odpowiedzi posłom nie świadczy dobrze o intencjach resortu – skwitował Liroy-Marzec.

– Wydaje się oczywistym, że deklaracje sprzed dwóch lat dotyczące opracowania pełnego projektu i uruchomienia produkcji pierwszego samochodu przez ElectroMobility Poland do roku 2020 są obecnie nierealne. Stąd pytania do ministra energii o informacje na temat działalności EMP – wyjaśnił dodał Liroy-Marzec.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”

Comments are closed.